wiano.eu
YouTubeFacebook

2013-03-28 Wielkanoc na Podhalu

Jak dawniej bywało na Podhalu w Wielką Sobotę i w całym  okresie Świąt Wielkanocnych przekonają się uczestnicy imprezy plenerowej organizowanej przez Muzeum Orkana w Rabce Zdroju. Każdy chętny będzie mógł w tym dniu (30 maja) poświęcić w zabytkowym otoczeniu pokarm przyniesiony w koszykach. 

 

Tu na Podhalu święconkę nazywają święceliną.

 

Fot. Archiwum muzeum

Święcenie pokar ów w Muzeum Orkana w Rabce Zdroju

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wedle tradycji w koszyku z wikliny (zanim zaczęto używać koszyków - w wełnianej torbie) powinny znaleźć się jajka barwione w łupinach, również baranek z masła, oscypek, słonina, kiełbasa, moskol (placek) – zastąpiony z czasem chlebem, sól, chrzan, a także wykrawki ziemniaków.

 

Fot. Archiwum muzeum

Święcenie pokar ów w Muzeum Orkana w Rabce Zdroju

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Święcelinę ozdabia się mirtem i gałązkami jałowca.  Po przyniesieniu święconki z kościoła, górale obchodzili dom dookoła, mówiąc: Uciekoj syckie niescęście z domu, bo idem ze święcelinom du domu! Wraz ze święceliną górale przynosili do domu poświęconą wodę i węgielki, które miały chronić od nieszczęść. Do dzisiaj wiele osób o tej tradycji pamięta. 

 

Po zjedzeniu święconych jaj, skorupki zakopywano w ziemi, a gałązki jałowca i bazie ze święceliny, także wodę święconą używano do okadzania i pokropienia owiec przed wiosennym redykiem, a także koszarów i pasterskich szałasów na hali.

 

Fot. Archiwum muzeum

Święcenie pokar ów w Muzeum Orkana w Rabce Zdroju

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obchody Wielkiego Tygodnia rozpoczynano już w Wielki Czwartek. W tym dniu górale spieszyli do kościoła na nabożeństwo „pożegnać dzwony”. W wielki Piątek przed wschodem słońca odbywało się obrzędowe mycie w rzece lub potoku. Miało to zapewnić zdrowie i urodę.

 

W Wielki Piątek gospodynie ubijały masło do święcenia. Potem przechowywały je przez cały rok, bo miały moc leczniczą, zwłaszcza dla bydła. Gospodarze natomiast przekonani, że w Wielki Piątek rany się szybko goją, przycinali koniom grzywy i ogony. Znaczyli też jagnięta. Nie wolno było jednak orać i siać, bo były to prace związane z ziemią, w której złożono Pana Jezusa.

 

W Wielki Piątek obowiązywał ścisły post. Jedzono kwaśnicę z kiszonej kapusty i grule (ziemniaki) w szabaśniku (piekarnik w piecu kaflowym).

 

Niedzielę Wielkanocną spędzało się w domu z rodziną. Śniadanie wielkanocne poprzedzała modlitwa. Każdy też musiał zjeść kawałek korzenia chrzanu na pamiątkę cierpienia Chrystusa. Ale miało to też zapewnić zdrowie i hardość na cały rok.

 

Poniedziałek Wielkanocny nazywano nie Śmigusem-Dyngusem – jak w centralnej Polsce, ale Polewacką. Oblewano się nawzajem wodą i to całymi wiadrami. Każdy wręcz czekał, kiedy zostanie oblany, bo to przynosiło szczęście i zdrowie. Dziewczęta nie unikały nawet mroźnych kąpieli w potoku.

 

W trakcie imprezy plenerowej w Muzeum Orkana uczestnicy będą też przy użyciu kołatek przepędzać wszelkie zło – tak jak robili przodkowie w Wielkanoc.

 

Będzie też można skosztować Sodry – tradycyjnej potrawy wielkanocnej, którą do dziś gotuje się w wielu domach na Podhalu.

 

Na zakończenie imprezy odbędzie się koncert pieśni wielkopostnych w wykonaniu regionalnego zespołu „Robcusie”. Impreza plenerowa rozpoczyna się o godz. 12.00.

 

Zobacz też:

Wielkanoc na Śląsku http://wiano.eu/article/1617

Wielkanoc na Mazowszu http://wiano.eu/article/1007

Wielkanoc na Warmii http://wiano.eu/article/426

Wielkanocne zwyczaje http://wiano.eu/article/1634

 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl