
Właściciele drewnianych domów na Podlasiu mogą pochwalić się swoim budynkiem, przystępując do konkursu „Na najlepiej zachowany zabytek”. Organizuje go po raz kolejny Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Za pierwszą nagrodę jury przyzna 6 tys. zł.

Jak się pojawił rower na wsi, to niczym Lucyper z piekła. Starzy ludzie powiadali, że jak rowerem ktoś jechał, to ludzie za nim biegli i się dziwowali, co to za maszyna.

O Mazurach (ludziach zamieszkujących Mazowsze) różnie w dawnych czasach mówili. Zdaniem Jana Chryzostoma Paska: Panie bracie, nie trzeba, by ku nocy Mazurów wspominać, żeby się nie przyśnili!

Skansen w Olsztynku poszukuje coraz ciekawych form organizowania wystaw. Tym razem oprócz eksponatów pokazuje w technice 3D film „ Jak powstawał chleb”. Można poczuć się, jakby było się w wiejskiej chacie przy pieczeniu chleba.

Skanseny.net – to portal internetowy, który promuje polskie skanseny. Są tam opisy 60 placówek muzealnych wraz z informacjami praktycznymi, zawartych jest tam 4,5 tys. fotografii.

Tak zwane "maszkary zapustne", czyli karnawałowe, i towarzyszące im przebieranie się w różne kostiumy ma przynieść szczęście i dostatek w nowym roku. Proste maski maszkar można zrobić samemu w domu lub pod okiem etnografa na warsztatach w muzeum.

Muzeum Etnograficzne w Krakowie zaproponowało nowy sposób spojrzenia na wiosenne obrzędowe symbole. Na wystawie Od nowa można przyjrzeć się przez szkło powiększające misternemu zdobnictwu pisanek czy usiąść pod życiodajnym drzewem.

Mazur to mieszkaniec Mazowsza. Człowiek pracowity i zapobiegliwy, chytry, ale odważny, pieniacz, zawadiaka, ale lojalny przyjaciel. Uparty i podejrzliwy, zdolny i przedsiębiorczy. Tak o nim szeroko śpiewano w Polsce: Mazurowie mili, Gdzieście się popili.

Dawniej na wsi zimą nie sposób było się poruszać nie mając sań wyjazdowych, do których zaprzęgano konie. Dzisiaj wykorzystywane są głównie w kuligach, ale dawniej był to pojazd, którym poruszano się na co dzień. Sanie budowali kołodzieje.

Grupy kolędnicze składały życzenia wierszem lub kolędą, płatając przy tym różne figle, recytując zabawne rymowanki, stwarzając w ten sposób atmosferę ogólnej wesołości. Jedno z tradycyjnych kolędniczych życzeń brzmiało: Żebyście zdrowi byli.....

Najliczniejsze grupy przebierańców można spotkać w Żywieckim. Grupy osób liczące nieraz i po kilkanaście osób, fantastycznie poprzebierane przechodzą przez wieś z okrzykami, strzelaniem z batów i figlami. Nazywają ich Jukace od wydawanych okrzyków.

Suka biłgorajska jest instrumentem smyczkowym. Dawniej bardzo rozpowszechniona na wsiach. Dzisiaj unikatowa, archaiczna - po stu letniej przerwie wraca do praktyki muzycznej, dzięki rodzinie Butrynów z Janowa Lubelskiego.

Z kalendarzem wiążą się różne przypowieści ludowe. Jeśli np. 21 stycznia (dzień imienin Agnieszki) - Agnieszka będzie łaskawa - puszcza skowronka z rękawa, czyli możemy się spodziewać szybkiego nadejścia wiosny. Oto kalendarz ludowy:

Tradycje ligawkowe na Podlasiu są wciąż żywe. Dźwięk pasterskich trąb - ligawek - słychać w adwencie w Ciechanowcu i jego okolicach, m.in. za sprawą organizowanego przez Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu konkursu Gry na Instrumentach Pasterskich.

Rynek galicyjski w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku otacza 26 drewnianych budynków. Prawie wszystkie są replikami. Tylko dom żydowski z Ustrzyk Dolnych i remiza z Golcowej to oryginalne budowle XIX-wiecznego galicyjskiego miasteczka.

Jak dawniej wyglądała Wigilia u Dolinian, ludności zamieszkującej doliny wokół Sanoka i Leska, można zobaczyć w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. W chałupie z Dąbrówki z roku 1681 urządzono wnętrze wigilijne izby z okresu międzywojennego.

Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku posiada zbiór 30 szopek, wykonanych przez różnych twórców z regionu. Na wystawie „Szopki bożonarodzeniowe”, zorganizowanej w zabytkowej remizie z Golcowej, można zobaczyć dwanaście najciekawszych z nich.

Olęderski Park Etnograficzny powstanie wkrótce na terenie gminy Wielka Nieszawka, na południowym skraju powiatu toruńskiego (woj. kujawsko-pomorskie). Unikalny w kraju skansen pokaże spuściznę holenderskich osadników zamieszkujących niegdyś dolinę Wisły.

Wędrowanie z szopką jak też odwiedziny Trzech Króli było na Kujawach co rocznym zwyczajem w okresie Bożego Narodzenia. Szopkarze i Trzej Królowie byli chętnie witani w domach, bo takie odwiedziny miały domownikom przynieść szczęście.

Na całym Pomorzu dawniej chodzili w adwencie przebierańcy, nazywani „gwizdami”, „gwiazdką”, „gwiazdorami”. W okolicach Kartuz obchody gwiżdży odbywają się do dziś. Kolędnicy przebierają się za zwierzęta.
Niewielu kultywowało wiejskie zwyczaje i twórczość ludową. Na szczęście, dzięki tym pasjonatom kultura ludowa przetrwała. Ludzie docenili piękno dawnej polskiej wsi.