wiano.eu
YouTubeFacebook

2014-12-19 Dziadońcyne granie

– Żeby w tamtych czasach baba muzykowała, było wprost nie do uwierzenia – wspominał Dziadońkę Bartłomiej Koszarek, dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury. Wieczornica „Dziadońcyne granie” miała charakter wspomnień o wielkiej i utalentowanej bukowiańskiej skrzypaczce Bronisławie Dziadoń-Koniecznej.

 

W Domu Ludowym w Bukowinie Tatrzańskiej licznie zgromadziła się rodzina „Krzesnomatki” oraz ludzie, którzy mieli zaszczyt ją poznać osobiście, jak i Ci, którym bliska sercu jest góralska muzyka.

 

 

Fot. Archiwum Domu Ludowego - Wojecich Kubina

Dziadońka towarzyszyła im w czasie przesłuchań

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Była to niepowtarzalna okazja, aby o babci, jako bardzo ciepłej i charakternej kobiecie opowiedział  jej wnuk Stanisław Hodorowicz.

 

Mistrzynię wspominali również jej uczniowie: Stanisława Galica-Górkiewicz, Eugeniusz Wilczek i Józef Koszarek. Aleksandra Szurmiak-Bogucka przypomniała o konkursowych występach prymistki, zaś  Krzysztof Trebunia–Tutka przywołał historie opowiedziane mu przez ojca Władysława.
  
Tego wieczoru, dzięki uprzejmości Rodziny Hodorowiczów, można było zobaczyć słynne wiedeńskie skrzypce, dar hrabiego Zamoyskiego dla Bronisławy. Skrzypce, owiane legendą, o których do tej pory każdy tylko słyszał, a po 46 latach zabrzmiały ponownie w rękach ujka Giynka i pani Stasi Górkiewicz.

 

Fot. Archiwum Domu Ludowego - Wojciech Kubina

1. Skrzypce wiedeńskie podarowane Dziadońce

2. Nagroda honorowa: „Dziadońcyne smycki”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bronisława Dziadoń wyrosła sławą poza Bukowinę, a nawet poza Podhale. Miała swoje ulubione nuty, np. marsze weselne, sabałówki, nuty wierchowe. Dziadońka wprowadziła tzw. ozdobny sekund.
 

Spotkania, które odbyły się już po raz dziewiąty, nie mają charakteru konkursu, jednak powołana Komisja Artystyczna, przyznaje nagrodę honorową: „Dziadońcyn smycek”.

 

Celem spotkań jest propagowanie muzyki podhalańskiej, a w szczególności tradycji muzycznej słynnej muzykantki z Bukowiny Tatrzańskiej Bronisławy Dziadoń - Koniecznej.
 
To właśnie od jej nazwiska pochodzi nazwa wydarzenia. Spotkania mają na celu zachowanie charakterystycznego stylu muzyki podhalańskiej. Są też okazją do wymiany doświadczeń na temat tradycyjnej i współczesnej muzyki góralskiej i prezentacji zapominanych nut góralskich.
 

Z okazji 120.  rocznicy Dziadońki, Agnieszka Konieczna–Kuk podarowała Domu Ludowemu oraz całej bukowiańskiej społeczności, piękną płaskorzeźbę z wizerunkiem skrzypaczki i wyrytym wierszem swojego  autorstwa.

 

Fot. Archiwum Domu Ludowego - Wojciech Kubina

1. Płaskorzeźba z wizerunkiem słynnej skrzypaczki Dziadońki

2. Gęśliki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obchody tejże rocznicy były okazją do wydania przez Dom Ludowy płyty CD z archiwalnymi nagraniami Bronisławy. Płyta ta jest niezwykłą pamiątką, inspiracją dla młodego pokolenia,  jednak przede wszystkim  stanowi nieoceniony dokument muzyki podhalańskiej tamtego okresu.

 

 

Podczas inauguracji IX Spotkań Muzyk Podhalańskich „Dziadońcyne granie” zostały zaprezentowane złóbcoki (gęśliki podhalańskie) wykonane przez uczestników warsztatów, realizowanych dzięki współpracy  z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach programu „Szkoła mistrzów budowy instrumentów ludowych”.

 

Prezentacji tej dokonał artysta lutnik Andrzej Czernik Gracka wraz z uczniami: Maciejem Ludwiczakiem, Marcinem Michalikiem i Bartłomiejem Mrowcą.

 

Wojciech Kubina

 

Zobacz też:

Muzyka góralska

Gęśliki podhalańskie

Dom Ludowy Bukowian


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl