wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-09-22 Nauka przędzenia

Sztuki przędzenia na kołowrotku można było nauczyć się na pokazach rzemiosła ludowego w Muzeum w Łowiczu. Okazuje się, że przędzenie nici to zajęcie nie wymagające specjalnie dużej zręczności. Ale raczej cierpliwości. Przecież dawniej na wsi prawie każda gospodyni - lepiej lub gorzej - trudniła się tym zajęciem. 

 

Fot. Archiwum własne 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sztuka przędzenia polega na tym, by powoli skubać pasemka kądzieli - pęku lnu, konopi lub wełny nałożonego na przęślicę (nazwa części kołowrotka) czy też trzymanego w ręku i płynnie skręcać je palcami, tak by powstawała jak najcieńsza nić. Nawet wprawionej prząśniczce nić miejscami wychodziła raz cieńsza raz grubsza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Następnie gotową nić nawija się na wrzeciono. Kołowrotek napędza się w ruch nogą. Dzięki takiemu urządzeniu o napędzie nożnym można jednocześnie prząść i nawijać nić.   

 

 

 

Aby włókno skręcało się lepiej, gospodyni śliniła palce albo maczała w kleju z mąki kartoflanej.

 

Nici zwijała na motowidle w motki i prała je w ciepłej wodzie z dodatkiem ługu mydlanego, proszku lub sody.

 

Po wypraniu przędzę płukała i suszyła – rozciągając ją. Suche motki zwijała w kłębki lub nawijała na szpule.

 

Fot. Archiwum własne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uczestnicy warsztatów mogli też przyjrzeć się narzędziom przędzalniczym, a także ogromnym nożycom, którymi strzyże się owce. 

 

Fot. Archiwum własne

 


MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl