wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-04-20 Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa w skansenie? Pomysł trochę budził i moje wątpliwości, bo wolałabym zobaczyć żywą tradycję. Ale że ubiegłoroczne próby odnalezienia jej na naszej wsi zupełnie się nie powiodły, padło na skansen: Muzeum Wsi Radomskiej, na obrzeżach Radomia.

 

Fot. Anna Ochremiak

Palmy wileńskie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z kupieniem palmy nie było kłopotu, wokół placu pod wiatrakami rozłożyło się sporo stoisk. Były – najpopularniejsze chyba w Polsce – palmy wileńskie zrobione z barwionych kłosów zbóż, traw i kolorowych suszonych kwiatów.

 

Były palmy kurpiowskie, z zielonych gałązek borówki i bukszpanu, ozdobione kolorowymi kwiatkami z bibuły. A gdzie palmy radomskie?

 

Nie mam pojęcia, jak mogłyby wyglądać… znajduję jedną taką pękatą, z liśćmi tataraku. Wygląda jak zwarty bukiet. – Jaki nietypowy kształt – zagaduję sprzedawcę. – A, ciągle trzeba coś nowego wymyślać, żeby ludzie kupili… – odpowiada lekko zmęczonym głosem. Może tak się rodzi tradycja? Biorę.

 

Na terenie wokół osiemnastowiecznego (1749 r.) drewnianego kościoła z Wolanowa pod wezwaniem. św. Doroty i stojącej obok osiemnastometrowej dzwonnicy z Wielgiego, zbudowanej bez użycia gwoździ w 1880 r., zgromadziło się wielu ludzi.

 

Fot. Anna Ochremiak

Kościół z Wolanowa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mszę świętą celebrował biskup radomski Henryk Tomasik. Trwało to trochę, bo liturgia na Niedzielę Palmową długa, kazanie też.

 

Fot. Anna Ochremiak

Msza św. w skansenie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przeżycie Pasji w wykonaniu chóru alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu zakłócały niezbyt dostrojone głośniki.

 

Kościół udało się zobaczyć dopiero po mszy, bo wnętrze – jak to w wiejskim kościele – niewielkie. Zdobią je trzy późnobarokowe ołtarze i ambona oraz ciekawe osiemnastowieczne malowidła ścienne. W jednym z ołtarzy prosty krzyż, przysłonięty dziś zgodnie z liturgią.

 

Po mszy barwna procesja rusza na skansenowskie pola. Prowadzi ją biskup, dalej inni duchowni, kobiety, mężczyźni, dzieci w strojach ludowych.

 

Fot. Anna Ochremiak

Procesja z palmami

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Panowie niosą ogromne palmy, które zatkną potem na czterech rogach muzealnego zagonu – w nawiązaniu do ludowej tradycji. Ten zabieg ma ochronić zasiewy i zapewnić urodzajne plony.

 

Fot. Anna Ochremiak

Zatknięcie palm na polach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nawiązanie teatralne trochę, bo (nie jestem ekspertem od ludowych zwyczajów) na prawdziwej wsi nie zdobiono chyba pola w ten sposób. Owszem, odłamywano z poświęconej palmy witki, robiono z nich małe krzyżyki i zakopywano w ziemi w czterech rogach pola, albo wkładano w pierwsza zaoraną skibę. Ale… jakże wdzięczna dekoracja do pamiątkowych fotografii.

 

Więcej wiedzy o wielkanocnych zwyczajach da spacer po skansenie. W chałupie z Alojzowa (wystrój z lat 60. ubiegłego wieku) jest właśnie Niedziela Palmowa. Poświęcone witki leżą już na stole. Gdy domownicy wejdą do izby, połkną po baźce dla zdrowia, uderzą nimi zwierzęta, by dobrze się chowały, nakruszą trochę do ziarna na siew.. I zatkną je potem za obrazy, by wyjąć w czas burzy…

 

U wyrobnika z Bartodziej (połowa XIX wieku) skromnie ale świątecznie. Tu już jest Wielka Niedziela. Na nakrytym białym obrusem stole czekają na domowników jajka, kiełbasa, jest chleb i baranek z ciasta.

 

Fot. Anna Ochremiak

Stół wielkanocny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W jadalni dworu z Pieczysk (1870) nakryto już do wielkanocnego obiadu. Na bogato: wazie biały barszcz, ogromna szynka pośrodku stołu. W chałupie  gospodarza z Jastrzębi (1870 r.) mamy już lany poniedziałek – Bałagan straszny, bo gospodarzy zaskoczyli we śnie śmigusiarze… – tłumaczy miła pani, przewodnik po skansenie.

 

– Kiepski handel, trzeba było jechać gdzie indziej – słyszę znad stoiska z glinianymi garnkami. Na mszy było ludzi wielu, spacerowiczów i odwiedzających stare chałupy też. Po rejestracjach sadząc, raczej z okolicy. Pokonkursową wystawę palm, prace szkolnej młodzieży, zwiedzał sam prezydent Radomia. Niedzielnych turystów wcale nie tak wielu…

 

Anna Ochremiak - wydawca portalu http://www.krajoznawcy.info.pl 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl