wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-05-03 Tradycyjne wesele

Dawne wesele ludowe było widowiskiem – z odpowiednią dramaturgią, inscenizacją, tańcami i muzyką. Sposób urządzania i przebieg wesela - według dawnego zwyczaju - chcą zachować od zapomnienia organizatorzy  imprezy "Spotkania z Pieśnią i Tradycją Weselną": Gminny Ośrodek Kultury w Borkach i zespół śpiewaczy z Krasewa. 

 

Fot. Archiwum GOK Borki

Festiwal Pieśni Weselnych

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Do przeglądu mogą się zgłaszać do 16 maja kapele i zespoły ludowe odtwarzające autentyczne, tradycyjne pieśni i obrzędy weselne. Konkurs odbędzie się 28 maja w remizie w Krasewie. 

 

Tej imprezie będzie towarzyszyć festiwal potraw weselnych. Do konkursu kulinarnego uczestnicy zgłaszają potrawy weselne (dania główne, przekąski, napoje, ciasta, desery).

 

Fot. Archiwum GOK Borki

Potrawy weselne

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Szczegółowych informacji udzielają pracownicy GOK pod numerem telefonu: (81)8574195. (e-mail: gokborki1@poczta.fm


Dawniej biesiada i zabawa weselna rozpoczynała się od ceremonialnego powitania gości. Byli witani i anonsowani przez starszego drużbę, który mówił m.in.

 

Państwa (tu padało nazwisko) na dzień dobry,

na wszystko dobre, powitać się godzi.

Honor najwyższy,

ukłon najniższy. Muzyka wiwat!

 

Muzykanci przygrywali skoczną muzykę, a goście rzucali pieniądze kapeli. Goście wchodzili do domu według starszeństwa i w tej kolejności zasiadali przy stole. Usadzaniem gości przy stole zajmował się starszy drużba.


Panna młoda witała weselników tulaniem chleba. Podchodziła do stołu, całowała na nim bochen chleba, toczyła go po krawędzi stołu, tak aby nie upadł, mówiąc:

 

A witajże nasz chlebusiu,

Ciebie nam potrzeba,

Dał ci nam cię sam pan Jezus,

z wysokiego nieba…..

 

Następnie kroiła chleb na małe kawałki i rozdawała wszystkim gościom. Obrzędem tulania chleba panna młoda deklarowała przyjęcie na siebie obowiązków gospodyni i pani domu. Obrzęd ten miał też zapewnić dobrobyt młodemu małżeństwu.


Kiedy usadzono wszystkich gości, do stołu na honorowe miejsce prowadzono młodą parę. Drużba patronował wnoszeniu potraw i rozlewaniu trunków. Gospodarz zapraszał do jedzenia:

 

Na co nas stać częstujem was,
Pożywajcie, popijajcie,
Serca nasze uradują,
Jak się goście uczęstują.


Goście jedli i pili wznosząc toasty:

 

Za zdrowie pana młodego, żeby dożył wieku długiego

 

lub

 

Za zdrowie panny młodej co nie żałowała poduszeczki swojej.


Śpiewali też:

 

Oj, gwałtu, rety, dajcie gorzałki,
Bo nam się porwą kiszki w kawałki.
Dali mi, dali, jeden kieliszek
Nawet nie doszedł do drobnych kiszek.


W trakcie wesela goście podchodzili do orkiestry i wyśpiewywali żartobliwie tzw. przyśpiewki – o zaletach i wadach obecnych na weselu gości, do pana młodego, pani  młodej, starościn, gospodarza.

 

Jedna z przyśpiewek mówi: 

 

Czemu baby nie śpiewacie,

czy drewniane gęby macie?

A co nam tu po tych babach,

Co zasiadły na tych ławach?

Ani jedzą, ni śpiewają,

ino młodych obmawiają.


Po obiedzie rozpoczynały się tańce – takie do upadłego do późnych godzin nocnych. Po każdym tańcu rzucano muzykantom pieniądze, a w przerwach częstowano ich wódką, piwem i zakąską. Tańczono krakowiaka, mazury, obertasy, kujawiaki, galop, polki, walce wolne i szybkie i inne polskie tańce.


Huczną zabawę przerywał starszy drużba, zapowiadając najważniejsze obrzędy weselne: dzielenie weselnego kołacza i oczepin.


Kołacz (korowaj lub korowal) jest to staropolskie pieczywo obrzędowe. Pieczony był w wieczór panieński, w przeddzień wesela. Kołacz miał kształt wielkiego okrągłego, wyrośniętego bochenka chleba lub podłużnej bułki.

 

Fot. Archiwum GOK Borki

Pieczywo obrzędowe

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdobiono go formowanymi ręcznie z ciasta ptaszkami, guzkami, laleczkami, po upieczeniu wstążeczkami, bibułkowymi kwiatami.

 

Starościna wnosiła go uroczyście, z muzyką i śpiewem, wręczała najstarszemu drużbie, który obdzielał nim wszystkich obecnych – najpierw państwa młodych, a następnie gości, muzykantów i kucharki.

 

Podczas tej czynności śpiewano:

 

A witajże z nami, kołaczu rumiany,

Od Pana Jezusa i Najświętszej Panny,

Dziś nam tu zesłany,

swachy go pokrajcie, gościom go rozdajcie

Panu Jezusowi i Matce Najświętszej

cześć i chwałę dajcie.


Spożywanie kołacza odbywało się przed oczepinami lub po tym ceremoniale.

 

Kulminacyjnym punktem wesela były oczepiny – oddanie wianka i założenie czepka przez pannę młodą czyli obrzęd przejścia z wolnego panieńskiego stanu w poczet mężatek.

 

Zgodnie z tradycją panna młoda manifestowała swój żal, niechęć, sprzeciw i pozorowała odwlekanie ceremonii.  Drużbowie, wirując w tańcu z panną młodą, starali się przerwać taniec i posadzić ją na ławie, aby przystąpić do oczepin. Młoda wymykała się i uciekała.

 

Aż wreszcie nadchodziły nieuchronne oczepiny. Starościny ścinały młodej pasmo włosów albo cały warkocz lub upinały jej warkocze tak, aby nie było ich widać spod czepka.

 

Starościny nakładały czepek, a panna młoda trzykrotnie go zrzucała.

 

Ceremonii tej towarzyszyły pieśni i przyśpiewki. Najstarszą z pieśni weselnych jest pieśń o chmielu.


Oj chmielu, chmielu, serokie liście.
Oj, już Marysię ocepilista.
Oj chmielu, oj nieboże,
Już nic tu nie pomożę,
Chmielu, nieboże!


Oj chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Nie będzie bez cię żadne wesele.
Oj chmielu, oj nieboże,
To na dół, to ku górze,
Chmielu nieboże.

Panna młoda trzymała na kolanach ozdobny talerz lub misę, do której goście wrzucali pieniądze na wianek.


Kiedy już panna młoda w całej krasie stała się mężatką, rozpoczynały się na nowo tańce do samego rana.  

 

Zobacz fragment filmu "Wesele Książęce". Zwróćcie uwagę na strój panny młodej (czepiec weselny) i pana młodego (kwiaty na kapeluszu). Goście weselni tańczą z parą młodą, a następnie wypijają po kieliszku wódki.

 

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl