wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-01-05 Wigilia u Dolinian

Jak dawniej wyglądała Wigilia u Dolinian - ludności pochodzenia polsko-ruskiego, zamieszkujących doliny wokół Sanoka i Leska można zobaczyć w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. W chałupie z Dąbrówki (obecnie dzielnicy Sanoka) z roku 1681 urządzono wnętrze wigilijne izby z okresu międzywojennego.

 

Fot. Archiwum muzeum

1. Chałupa z Dąbrówki 2. Wnętrze wigilijne chałupy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rankiem domy odwiedzali młodzi chłopcy lub mężczyźni zwani połaźnicy, składający życzenia wszelkiej pomyślności.

 

Domownicy sprzątali dom i przygotowywali się do wieczerzy wigilijnej. Izbę przystrajano pająkami sporządzonymi ze słomy i bibuły, zawieszano je u powały.

 

Gospodarz przynosił do izby snop zboża zwany dziadem, ustawiał go w kącie, wiązkę słomy rozścielał na polepie. Przed wieczerzą dokonywano obrzędowego mycia w rzece, potoku.

 

Przygotowywano stół do wieczerzy, posypywano go ziarnem owsa lub pszenicy i nakrywano białym obrusem. Ziarno sypano także do żaren i na piec. Do garnuszka wypełnionego ziarnem wstawiano
świecę, która świeciła się podczas całej wieczerzy.

 

Nogi stołu opasywano metalowym łańcuchem, aby rodzina trzymała się razem. Pod stół kładziono pług, lemiesz, podkowę, trzymano na nich nogi podczas wieczerzy, aby były silne i zdrowe.

 

Wieczerzę rozpoczynano, gdy na niebie ukazała się pierwsza gwiazdka, modlono się za zmarłych, następnie dzielono się
opłatkiem i czosnkiem, który jedzono z chlebem lub prosforą
przygotowywaną na plebaniach.

 

Do jednej misy stawianej na stole podawano kolejno potrawy, sporządzone ze wszystkich płodów, jakie dawały pola,
sady, lasy. Potraw powinno być 12 lub 9.

 

Podawano gotowaną kapustę, groch, fasolę ze śliwkami, kasze jęczmienną i hreczaną, owsiany lub żytni żur z ziemniakami lub grzybami.

 

Gotowano pierogi z nadzieniem z kapusty, ziemniaków, grzybów, popularne były gołąbki z kaszą i grzybami. Z owsianej mąki robiono kluski - paluszki, zwane kukitki, polewane wodą z cukrem oraz kutię z gotowanej pszenicy z makiem, miodem i orzechami (kończyła ona wieczerzę).

 

Podczas wieczerzy nie pito wody, żeby wróble nie wydziobywały pszenicy. Przy jedzeniu kapusty łapano się za głowę, aby kapusta była wielkości ludzkiej głowy.

 

Kutię podrzucano łyżką do powały, jeżeli ziarna się przylepiły miał to być urodzaj na pszenicę.

 

Po wieczerzy dziecko, które pasło krowy wiązało łyżki powrósłem z siana, żeby krowy się nie rozbiegały po pastwisku.

 

Noc wigilijną uważano za szczególną, wierzono, że woda w studniach i potokach zmienia się w wino, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Jednak ten, który je usłyszał, miał umrzeć w nadchodzącym roku. Panny wybiegały na podwórko i liczyły kołki w płocie. Jeżeli liczba ich była parzysta wróżyło to zamążpójście.


 

Zobacz też:

Wigilia na Kujawach

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl