wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-06-09 Boże Ciało w Łowiczu

Wielobarwne regionalne stroje wraz z procesją Bożego Ciała stały się już – jak mówi  burmistrz miasta Krzysztof Jan Kaliński - rozpoznawalna marką Łowicza.

 

Fot. Archiwum własne

Procesja Bożego Ciała 2012

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Przełomowym momentem dla regionu był materiał zamieszczony w latach 30.tych XX wieku w popularnym piśmie podróżniczym „National Geographic”. Magazyn opublikował zdjęcia z tej zachwycająco kolorowej procesji, rozsławiając łowicki strój i folklor na cały świat.

 

Fot. Archiwum własne

Procesja Bożego Ciała 2012

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Obecnie marką Łowicza stają się też najmłodsi. Maluchy, biorące udział w procesji, ubrane w regionalne stroje wzbudzają zachwyt przyjezdnych turystów. Wyglądają tak „słodko”, tak kolorowo, że nie dziwi nikogo, iż stają się bohaterami obiektywów.

 

Fot. Archiwum własne

Procesja Bożego Ciała 2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rodzice z dumą prezentują swoje dzieci, ale  i one same chętnie pozują do zdjęć.  A to rozłożą sukienkę, by podkreślić piękno pasiaka – łowickiej pasiastej spódnicy, a to uśmiechną się mile do fotografa, cierpliwie oczekując na finał.

 

Fot. Archiwum własne

Procesja Bożego Ciała 2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Ale w tej prezentacji tkwi głębszy sens – rodzice od małego uczą je, skąd pochodzą, co jest tożsamością i bogactwem regionu.


Po latach odwrotu od ludowego stroju, zażenowania czy wręcz poczucia wstydu wiejską modą, łowickie symbole przeżywają ponownie swój rozkwit. Dzieci podawane są do chrztu w łowickich strojach, idą do komunii w regionalnym ubranku. Prezentują się też na ludowo w każde wielkie święta.

 

Fot. Archiwum własne

Procesja Bożego Ciała 2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Nie pochodzę z Łowicza. Ale – pamiętam – do dzisiaj, kiedy jako dziecko – tańcząc w szkolnym zespole – z drżeniem serca czekałam na moment, gdy ubierano nas w ludowe stroje.

 

Pamiętam pasiak i te długie, czarne trzewiczki zawiązywane czerwonym sznurowadłem i ten głośny przytup na deskach naszej wolskiej, dzielnicowej sceny. Choć dumna byłam ze swojej Syrenki, to jednocześnie żal mi było trzewików i pasiaka, które mogłam nosić jedynie podczas jakże rzadkich, galowych występów. 

 

Dorota Skrobisz - wydawca portalu

 

 

Komentarze

Piękne zdjęcia!
Na pierwszym mój mały brat, ale sie ucieszy gdy mu pokażę, że jego zdjęcie krąży po internecie! Chętnie zobaczyłabym więcej zdjęć z jego i moim 'udziałem'.
Pozdrawiam!
Daria, 2012-06-14
MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl