wiano.eu
YouTubeFacebook

2014-02-10 O stroju ludowym

Strój ludowy był cenną informacją o osobie, która go nosiła. Inaczej ubierała się panna, inaczej mężatka. Inny strój był w jednej miejscowości, a inny był w drugiej. Po wyglądzie poznawano „swego” i „obcego”.

 

O funkcji stroju ludowego na Lubelszczyźnie rozmawiano podczas sesji naukowej w Gminnym Ośrodku Kultury w Borkach.  

 

Fot. Archiwum własne

Elementy strojów z okolic Woli Osowiskiej - Kolecja Gminnego Ośrodka Kultury w Borkach

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj strój regionalny dla zespołów ludowych pełni rolę kostiumu estradowego. Ale dawniej miał swoją symbolikę. Pełnił funkcje obrzędowe, tożsamościowe, estetyczne, obecnie także dydaktyczno-poznawcze. 

 

Strój był oznaką majętności. Ozdoby z metali szlachetnych, droższy materiał (wełna lub jedwabne nici), misterne upięcia czepców mówiły o pozycji społecznej. Ubożsi zaś ubierali się nie tylko po to, aby się ogrzać, ale też wykorzystywali ubranie do innych użytecznych funkcji, np. kożuch był jednocześnie przykryciem do spania.

 

Funkcja obrzędowa


Funkcja ta szczególnie była widoczna w ubiorze postaci obrzędowych. Należało się tak ubrać, aby odstraszyć zło, demony. Dominował kolor czerwony, który był uważany za barwę o działaniu anty demonicznym, a więc odstraszającym zło.

 

Z tego samego powodu czerwone przedmioty pojawiały się również w stroju ludowym. Wstążki, paciorki, tasiemki blokowały dostęp sił diabelskich i odwracały uroki.

 

Fot. Archiwum własne

1. Strój z okolic Woli Osowińskiej

2. Korale czerwone były nieodzownym elementem stroju

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolor czarny pełnił rolę kontaktu ze światem pozagrobowym. Stąd też postacie obrzędowe przywdziewały ten kolor. Czarny był jednocześnie oznaką smutku. Przyjął się więc jako kolor stroju pogrzebowego, wypierając archaiczny biały.


Kolor zielony był uważany za symbol życia i nieśmiertelności. W obrzędach pełnił funkcję pobudzania urodzaju, bogactwa i płodności.

 

Dziewczęta zakładały wianki na głowę, np. z ruty, które symbolizowały dziewiczość i nie ujawnioną seksualność. Liście i gałązki ruty oraz rozmarynu miały zapewnić płodność, chronić przed czarownicami i urokami. 

 

Kolor biały był zaś oznaką nieskalania, dziewictwa i nieujawnionej płodności.


Także wianek panny młodej  nie był zakładany przypadkiem. Symbolizował dziewiczość. Pełnił rolę magicznej ochrony.

 

Jego magiczne właściwości miały oddziaływać na całe późniejsze życie nowożeńców. Kwiaty we wianku były oznaką życia, sił witalnych. Pstrokate kwiaty miały odwracać uroki. Długie wstążki zapewniały pomyślność , a także długie życie.


Nakrycie głowy starościny również było pełne symboliki. W czasie wesela pełniła rolę gospodyni dobrej i rozważnej. Jej przybranie wykonane z roślin miało symbolizować i zapowiadać urodzaj i obfitość płodów w nowo zakładanej rodzinie.

 

W Wielączy, w powiecie zamojskim starościna ubierała się w wieniec w kształcie korony, zrobiony z zasuszonych kłosów zboża, dojrzałych traw i błyszczącej słomy, skręconej w pierścienie.

 

Wieniec był przetykany zasuszonymi na gałązkach jagodami kaliny lub jarzębiny. Ale już np. w chełmskim konstrukcja nakrycia głowy starościny była nieco inna. Składała się z barwnikowego oraz puchowego wieńca, który uzupełniały elementy plecione z kolorowej włóczki, galonika, pęków białego puchu, czerwonej wstążki i kawałeczków słomy.


Także druhna na wesele specjalnie stroiła głowę. W powiecie włodawskim opasywała głowę ręcznikiem – tak jak panna młoda, lecz mniej było kokard i krótsze były wstążki.


Strój weselny pełnił przede wszystkim funkcję świąteczną, a o obrzędowości świadczyły jedynie dodatki.  Stąd też nawet staroście przyszywano na wierzchu czapki, do denka, pęczek dojrzałego owsa, symbol urodzaju i obfitości.

 


Funkcja tożsamościowa


Strój na Lubelszczyźnie był bardzo zróżnicowany. Nie możemy wskazać jednego reprezentatywnego stroju dla tego regionu. Błędem jest używanie stroju krzczonowskiego, jako właściwego dla obszaru lubelskiego, zwłaszcza, że zasięg jego występowania był najmniejszy. 

 

Fot. Archiwum własne

Obszary występowania strojów ludowych na Lubelszczyźnie (w środku na planszy - strój krzczonowski, poniżej biłgorajski)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na Lubelszczyźnie występowały równiez stroje: włodawski, nadbużański, radzyński, rycki, puławski, lubartowski, łukowski, chełmiński, zamojski, hrubieszowsko-tomaszowski, biłgorajski, biłgorajsko-tarnogrodzki, kraśnicko-janowski, powiślański, mazurski, krasnostawski.

 

Fot. Archiwum własne

1. Strój włodawski

2. Stroje nadbużańskie

3. Strój radzyński

4. Strój puławski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po stroju można było więc poznać, skąd dany człowiek pochodził. Mimo takiego rozdrobnienia można ustalić pewne cechy wspólne strojów z Lubelszczyzny.

 

Podobnie była krojona koszula przyramkowa, z dużym wykładanym kołnierzem. Sukmany różniły się też nieznacznie krojem. Brązowy kolor dominował w całym regionie. Sukmany szyto też w kolorze niebieskim, granatowym oraz szarym.


Ale już naszycia były inne w różnych regionach. Na przykład krzczonowskie sukmany były zdobione czerwonym i grantowym sznurkiem wokół szyi i z przodu do pasa, przybierały kształt linii falistych, zakończone ślimacznicami.

 

Podobnie były dekorowane  sukmany lubartowskie. Ale już w okolicach Tomaszowa i Hrubieszowa klapki kieszeni obszywano suknem granatowym, klapki pod szyją suknem czerwonym, natomiast rzędy sznureczka przyszywano wzdłuż krawędzi stójki lub oszewki, na przodach od szyi do pasa, a także wzdłuż granatowych i czerwonych aplikacji sukiennych.

 

Skromniejszy, niebieski szamerunek występował w biłgorajskich i nadbużańskich sukmanach, a we włodawskich także pomarańczowy.

 

Zamojskie miały naszywany sznurek czerwony i jasno granatowy.


Biedniejsza ludność, której nie stać było na sukmany, szyła sobie płócianki.  Robiono też kapelusze słomkowe lub z trawy, zwanej psiarką oraz futrzane czapki – wścieklice, z wysokim barankowym otoczem i z rozcięciem, zasznurowanym kolorową wstążką.


Tu w regionie Lubelskim modny stał się też haft krzyżykowy o nieskomplikowanych motywach. Występował w strojach kraśnickim, janowskim, zamojskim, puławskim, tomaszowskim i hrubieszowskim. W połączeniu z innymi ściegami był stosowany w strojach krzczonowskim, biłgorajskim, hrubieszowsko-tomaszowskim i zamojskim.

 

W stroju włodawskim stosowany był haft tkacki tzw. perebory.

 

Fot. Archiwum własne

Perebory

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Funkcja estetyczna


Taką funkcje odgrywał strój zakładany na święta doroczne i rodzinne. Dzisiaj na wesele każda kobieta chce kupić sobie nową suknię. I nic się w tych potrzebach kobiet nie zmieniło. Dawniej także chciały wyglądać odświętnie, ale nie jednakowo.

 

Dzisiaj możliwości różnorodnego ubioru są większe, ale dawniej kobiety również szukały swojej odmienności, choćby w nieco innym hafcie, naszyciu, zawiązaniu kokardy.

 

Fot. Archiwum własne

1. Różne hafty na fartuchach

2. Różne kolory na spódnicach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Różne kaftany

4. Różne półczepce

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przez kostiumy zespołów ludowych utrwala nam się obraz jednakowych ubiorów w danym regionie. Ale kobiety zawsze podkreślały swoją odmienność. Stąd też etnografowie zwracają uwagę zespołom ludowym, by nie szyły kostiumów jednakowych. Powinny się one od siebie czymś różnić – czy to haftem, czy naszyciem, czy różnokolorowymi paskami, tak jak w życiu było.

 


Funkcja ludyczna


Schludnie ubierali się też chłopi (tak jakby szli do kościoła), gdy szli w pole, kiedy zaczynały się żniwa. Zbiór plonów był zwieńczeniem ich ciężkiej pracy. Dla nich było to więc święto.

 

Z szacunku do własnej pracy i matki ziemi ubierali się czysto, dziewczęta przystrajały głowy w kwiaty.

 

Schludny wizerunek ma swoje odzwierciedlenie nawet w przysłowiach. Mówi się: ubrać się jak na wesele, ubrać się jak do karczmy.

 


Funkcja ceremonialna


Wraz z zanikiem stroju ludowego pojawiła się nowa jego funkcja. Oficjele zaczęli wykorzystywać strój ludowy do oprawy wydarzeń społeczno-politycznych: przecinania wstęg, dożynek, wręczania chleba.

 

Także święta kościelne stały się okazją do noszenia strojów regionalnych, np. podczas procesji Bożego Ciała. W Kalwarii Zebrzydowskiej i kilku innych miejscach w Polsce jest kultywowany zwyczaj „pogrzebu” Matki Boskiej.

 

Przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbywa się procesja. Młodzi kawalerowie i panny niosą trumnę z figurą Maryi Zaśniętej. Niektóre osoby z procesji są ubrane w stroje ludowe.

 


Funkcja dydaktyczna


To również funkcja, która pojawiła się wraz z zanikaniem stroju ludowego. Ukierunkowana jest na młodych, aby rozbudzić w nich przywiązanie do tradycji, aby rozpoznawali swoje korzenie, aby znali swoją tożsamość.

 

Szczególnie silne przywiązanie do tradycji widzimy na Podhalu i w Łowickiem. 

 

Rolę edukacyjno-dydaktyczną pełnią m.in. zespoły pieśni i tańca. Niestety, wiele z nich reprezentuje swój region w strojach, które nie pochodzą z danego obszaru. Wynika to z braku wiedzy o granicach występowania danego stroju ludowego.

 

Etnografowie wkładają wysiłek w popularyzację tradycyjnych strojów regionalnych. Między innymi temu służyła sesja naukowa w Gminnym Ośrodku Kultury w Borkach. 

 

Celem było pokazanie różnorodności strojów ludowych Lubelszczyzny, aby przerwać postrzeganie stroju krzczonowskiego jako reprezentatywnego dla regionu.


Funkcja promocyjna


To już zupełnie współczesna funkcja. Wykorzystuje się elementy stroju ludowego do promocji danego regionu. Na przykład hafty przenosi się na współczesne stroje, na obrusy czy serwety. Etnografowie zwracają uwagę, aby korzystać z tych znaków, ale refleksyjnie. Nie zniekształcać ich, bo mamy wtedy do czynienia z folkloryzmem a nie folklorem.

 

Dorota Skrobisz - wydawca portalu
 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl