Wafer from Kalisz
Produced for over 200 years andrut kaliski was registered on the list of protected products and was placed on page 952 of the catalogue of food products recommended in EU countries. It is now officially recognized as one of 850 regional products with ProtMoney for Tokarnia
The Kielecki Village Museum will receive 2 mln zloty from the Ministry of Culture and National Heritage for the development of the Ethnography Park at Tokarnia.Pisanki z Kalisza
Wiele świątecznych stołów w Polsce i USA ozdobią w tym roku pisanki misternie zdobione przez Ewę Zaidlewicz z Kalisza. Wszystkie posiadają niepowtarzalne wzory. Są wykonywane ręcznie, według tradycyjnej technologii.
- W pierwszym etapie pracy nad pisanką, jajko jest wydmuchiwane i wypalane w temperaturze 250 stopni Celsjusza. Dzięki temu usuwana jest cała flora bakteryjna, a sama wydmuszka bardzo się wzmacnia. Później wydmuszkę trzeba wykąpać w farbie, aby uzyskała jednolitą barwę. Jajko dzielone jest następnie paskami oddzielającymi pola przeznaczone do zarysowania czyli ułożenia wzorów - powiedziała Zaidlewicz.
Dzięki rysunkom wykonanym patykiem i pędzlem każda pisanka jest inna, oryginalna. Jak podkreśliła Zaidlewicz, malowania jajek i zamiłowania do tego wymagającego cierpliwości zajęcia nauczyła się jeszcze w domu rodzinnym.
- W tym roku modne są przede wszystkim barwy wiosny. Dominują kolory żółte, cebulowe i jasna zieleń oraz wzory kwiatowe i liście - twierdzi artystka. Według niej, trudno jest jednak mówić o stałych gustach Polaków, ponieważ w naszym kraju każdy rok oznacza inne upodobania - w niektórych latach były modne na przykład kolory zdecydowane, m.in. czerń.
Firma z Kalisza przygotowała na nadchodzące święta zaledwie ok. 2 tys. pisanek. W ubiegłych latach odbiorcy w USA i wielu krajach europejskich kupowali ich po 5-6 tysięcy.
- Teraz na rynku jest ogromna konkurencja, muszę zwracać więcej uwagi na jakość i atrakcyjność wzorów, aby zachęcić kupujących - mówi artystka.
Kaliska artystka od kilku lat chętnie wysyła swoje wyroby na różne aukcje charytatywne. - Do wykonania tych pisanek podchodzę ze specjalną troską. Jedną z nich sprzedano nawet za 3 tys. zł - powiedziała.
Zaidlewicz dumna jest także z pisanek ofiarowanych w 1999 r. Janowi Pawłowi II. - Otrzymałam specjalne podziękowania i błogosławieństwo podpisane osobiście przez papieża - mówi.
/interia.pl/




