wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-08-20 Święto chleba

Zanim chłopi weszli w pole, by rozpocząć żniwa, robili ręką znak krzyża. Od tego gestu zaczęło się cięcie zboża także na skansenowskich polach w Ciechanowcu podczas plenerowej imprezy „Święto Chleba”. Uczestnicy festynu mogli na moment przenieść się w czasy minione.

 

Dawniej chłopi przyjeżdżali na pole całymi rodzinami. Żniwa były ciężkie i mozolne. Kośnik – mężczyzna z kosą - ustawiał się do koszenia w taki sposób, aby podcięte łodygi opierały się o zboże, a nie opadały na ziemię. Za nim szła zbieraczka. Trzymała sierp w prawej ręce i podnosiła nim zboże z pokosa, podbierając je jednocześnie lewą ręką.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po uzbieraniu pełnego naręcza zbieraczka przystawała na chwilę, aby wyciągnąć z niego garść łodyg. Podzieliwszy je na dwie części, ukręcała pasek, którym wiązała zboże w snopek.

 

Następnie snopki ustawiano w „dziesiątek” – składający się z dziesięciu snopków. Cztery z nich tworzyły środek, zaś pozostałe opierano po trzy z każdej strony. Podczas ulewnego deszczu żniwacy kryli się w dziesiątkach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z ostatniego pokosa zostawiano małą kępkę łodyg na przepiórkę. Pleciono z nich - po odcięciu kłosów - trzy warkocze. Wiązano je lnianą nicią i przyozdabiano kwiatami. Pod słomianymi warkoczami wkładano kamień nakryty białą lnianą szmatką. Kładziono na nim skibkę razowego chleba dla przepiórki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przepiórkę należało oborać. W tym celu kośnicy chwytali zbieraczki za ręce i przeciągali je po rżysku naokoło niej. Ostre rżysko drapało w pośladki, była to więc średnia przyjemność dla dziewczyn. 

 

Ucięte kłosy z przepiórki zbieraczki układały w bukiecik, który - po przyniesieniu do domu - wkładały za święty obraz.   

Żniwa trwały od czterech do sześciu tygodni. W czasach kiedy zboże ścinano nie kosą, lecz sierpem, prace na polu trwały nawet dwa miesiące.

 

Koszenie i zbieranie przerywano na posiłki. Żniwacy zabierali ze sobą wodę w kuble, czajniku lub dzbanku. Ustawiano ją w chłodzie. Posiłki przynoszono w glinianych garnkach, m.in. w dwojakach.

 

W imprezie folklorystycznej wziął udział także bułgarski zespół "Momin prochod". Warto zwrócić uwagę na niesione przez dziewczynę gliniane dzbany (woda w nich zawsze pozostawała chłodna), a także na bułgarski dożynkowy chleb i oczywiście kolorowe stroje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kulminacją "Święta Chleba" było przekazanie wieńców i chlebów dożynkowych władzom Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W Polsce wieniec dożynkowy ma zazwyczaj kształt wielkiej korony lub koła. Upleciony jest z kłosów zbóż i z kwiatów. Ten przygotowany na "Święto Chleba" był niezwykle okazały. W środku dno wyścielono kwiatami. Koronę upleciono z kłosów zbóż, zaś na czubku górował krzyż.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Święto chleba" jest największą, doroczną imprezą folklorystyczną Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

 

Tekst i foto Dorota Skrobisz - wydawca portalu

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl