wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-11-29 Święta adwentowe

Na okres adwentu przypadają święta – Barbary, Mikołaja i Łucji. Z tymi dniami związanych było wiele zwyczajów ludowych, które dzisiaj w niektórych regionach są kontynuowane. 

 

Dzień św. Barbary (4 grudnia)

 

Św. Barbara jest patronką nie tylko górników, ale wszystkich zawodów – narażonych na niebezpieczeństwo: rybaków, marynarzy, flisaków, także budowniczych. Ale najhuczniej obchodzą ten dzień górnicy.

 

W Barbórkę odbywają się na Śląsku „wyzwoliny” na górnika i „skakanie przez skórę”.  Bez skóry – rodzaju specjalnego fartucha nie mógł się obyć pod ziemią żaden rębacz ani ładowacz. Każdy nowo mianowany górnik stawiał swoim towarzyszom „nieckę krupnioku”, nie zapominając o napitku.

 

Wspólne biesiadowanie to jeden z elementów tradycji górniczej.

 

Ale św. Barbara ma w swojej pieczy także panny na wydaniu i ich narzeczonych. 

 

W wigilię 4 grudnia dziewczęta śląskie czyniły wróżby matrymonialne. Zabiegiem, powtarzanym potem w dniu wigilii Bożego Narodzenia,  było trzęsienie płotu i nasłuchiwanie szczekania psa. Z której strony pies się słyszeć da, z tej strony kochanek przybędzie. Płot takowy musi być przez ojca i syna stawiany, a obaj muszą być jednego chrzcilnego imienia.

 

W dzień św. Barbary panny (podobnie jak chłopcy w dzień św. Katarzyny) ścinały gałązki bzu i wiśni i wkładały do wody. Jeśli gałązki rozkwitły na Wigilię, panna mogła mieć pewność, że w nadchodzącym karnawale znajdzie sobie męża. |

 

Nie wolno też było w tym dniu pracować. W okolicach Skoczowa kobiety wstrzymywały się od szycia, aby nie mieć bolesnego kłucia w godzinie śmierci.


 

Dzień św. Mikołaja (6 grudnia)

 

Kojarzy nam się z prezentami. Św. Mikołaj znany jest jako dobrodziej i sprawca wielkiej radości dla dzieci. Obdarza je szczodrze łakociami i różnego rodzaju prezentami.

 

Co ciekawe, ostatnimi czasy św. Mikołaj zmienił swój wygląd. Dawny poważny, godny i uroczysty biskup w ceremonialnych szatach kościelnych, w biskupiej infule na głowie, ze złotym pastorałem w dłoni stał się krzepkim, tęgim, tryskającym zdrowiem i dobrym humorem staruszkiem o rumianej twarzy, śmiejących oczach, białej brodzie i białych podkręconych wąsach.

 

Fot. Dawny wizerunek św. Mikołaja

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nosi czerwone ubranie, płaszcz obszyty białym futrem i czerwoną czapkę z pomponem. Zawsze ma ze sobą worek wyładowanymi prezentami.

 

Taki wizerunek św. Mikołaja powstał na potrzeby komercyjne. Łatwiej „sprzedać” wesołego staruszka aniżeli nobliwego biskupa.

 

W kulturze ludowej św. Mikołaj jest przede wszystkim patronem pasterzy bydła i opiekunem ich trzód. Jednocześnie jest opiekunem wilków i dba, aby w zimie nie poginęły z zimna i głodu.

 

Gospodarze i pasterze modlili się do św. Mikołaja, pościli, palili ognie i składali mu ofiary zwane wilkami. W Polsce w XVIII wieku przy niektórych kościołach działały skrzynki świętego Mikołaja. Były to datki na posagi dla ubogich dziewcząt parafii.

 

W dniu św. Mikołaja gospodarze i pasterze wieszali na ołtarzach wieńce z lnu i konopi, kładli na nich jaja kurze i gęsie, prowadzili na plebanię owce i baranki.

 

Do powszechnego zwyczaju należało też zawieszanie w stajniach małych wizerunków św. Mikołaja. W Głubczyckim utrwalił się zwyczaj objeżdżania konno przez chłopów kościoła pod jego wezwaniem. Było to tak zwane rajtowanie na św. Mikołaja. Zabieg miał chronić dobytek przed nieszczęściem i zarazą, a gospodarstwu zapewnić bezpieczeństwo i urodzaj na polach.

Bardzo ciekawe i oryginalne obchody św. Mikołaja dotychczas jeszcze odbywają się na Śląsku Cieszyńskim, głównie w Jaworzynce i Łąkach, ale także i w innych wsiach Beskidu Śląskiego.

 

Po wsiach chodzą przebierańcy, którzy formują dwie grupy Białych i Czarnych. W skład Białych wchodzą postacie dobre, a więc św. Mikołaj, biskup zwany Paterkiem, wikariusze i ministranci, aniołowie, doktor, państwo młodzi i ich drużyny.

 

Fot. Archiwum Górnośląskiego Parku Etnograficznego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Natomiast do partii Czarnych należą czarne charaktery- diabły z Lucyferem na czele Cygan, Cyganka, niedźwiedź i inni. Obydwie grupy, chodząc po wsi, odwiedzają wszystkie domy.

 

Najpierw wchodzą do domu Biali, prowadzą uprzejmą i ceremonialną rozmowę i śpiewają pieśni o św. Mikołaju.

 

Zupełnie inaczej zachowują się Czarni - ci już od progu skaczą, krzyczą i głośno psocą. W figlach tych celują chodzące w tej grupie diabły, które gonią dziewczyny i starają się ukłuć je swymi ostrymi rogami, a wszystkich domowników wciągnąć do swego szalonego tańca.


 

Zobacz Mikołaje z łąki
 http://www.regionalnyalbumobrzedowy.pl/v2/index.php?sel=mikolaje   

 


Dzień św. Łucji (13 grudnia)

 

Wierzono, że w tym dniu (narodzin słońca i światła) wzmaga się aktywność czarownic. Kręcą się wokół domów i obejść i próbują różnych swoich sztuczek i czarów. Wobec tego stosowano różne środki ochronne i profilaktyczne.

 

Kobiety nie wychodziły z domu po zapadnięciu zmroku. Pilnowano małych dzieci w kołyskach, aby czarownice nie wykradły ich i nie podrzuciły swego złośliwego, brzydkiego, krzyczącego po nocach odmieńca.

 

W stajniach i oborach wykładano ciernie i poświęcona zioła, a nad głowami krów wypowiadano cicho zaklęcia zwane szeptuchami.

W dniu św. Łucji wróżono też jaka będzie pogodę w kolejnych miesiącach nadchodzącego roku. Umieszczano gałązki czereśni, wiśni lub wierzby w jakimś naczyniu z wodą. Jeśli zakwitły do Bożego Narodzenia, zapowiadało to szczęście i pomyślność.


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl