wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-12-16 Światy z opłatka

Łamanie się opłatkiem przed wieczerzą wigilijną jest wyłącznie polskim obyczajem. Dawniej opłatek nazywano mgiełką, bo jest delikatny, biały, cienki jak mgła chleba. Mówi się też o nim, że jest „anielskim chlebem” z uwagi na jego biel i delikatność.

 

Fot. Archiwum własne

 

Wystawa w Muzeum Etnograficznym w Warszawie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Technologia pieczenia opłatków od wieków jest taka sama. Organista lub kościelny wlewał do formy żelaznej – podwójnych i prostokątnych szczypców - niewielką ilość mącznego rozczynu. Wkładał je do żaru i po kilku minutach wyjmował z nich gotowe opłatki.

 

Opłatki zdobione są przez wytłoczone matryce scenami z Bożego Narodzenia: postaciami Świętej Rodziny, wizerunkiem stajenki, żłóbka z Dzieciątkiem Jezus.

 

Obecnie opłatków już nie piecze się w parafiach, ich wyrobem zajmują się specjalne piekarnie rzemieślnicze. Proces ich pieczenia został usprawniony przez zastosowanie elektrycznych matryc i krajalnie.  

 

Mączny rozczyn do pieczenia opłatków powstaje w ten oto sposób. Trzeba wziąć skrobi pszennej, najlepiej przesiać ją przez gęste sito. Dodać do niej wody, ale tylko z głębokiego źródła i tak długo mieszać, aż ciasto będzie alabastrowo gładkie, lejące się przez ręce.

Dla pewności przelać je trzeba przez sito.

 

Potem wlewać odmierzonymi porcjami na rozgrzaną formę. Po chwili przestudzenia, ostrożnie i delikatnie wyjąć z niej opłatki.

 

Dzisiaj opłatkiem się tylko dzielimy, ale dawniej służył także do świątecznej dekoracji izby. W Polsce południowej i południowo-zachodniej: na Podhalu, Pogórzu, Śląsku Cieszyńskim, na ziemi sądeckiej i krakowskiej, w okolicach Jarosławia, Rzeszowa, Lubina i Sandomierza wieszano nad stołem wigilijnym rozwidlony czubek świerku lub sosny, druciane lub łubiane obręcze (np. ze starego przetaka), owinięte zielonymi gałązkami albo tarcze uplecione ze słomy także udekorowane jedliną.

 

Wieszano na nich ciasteczka domowego wypieku, czerwone jabłka i orzechy, pozłocone nasiona owsa, ozdoby papierowe  i zawsze wycinanki (krążki, gwiazdki, półksiężyce) z opłatka oraz duży kolorowy sklejony z opłatków świat (wycięte okrągłe kawałki, ułożone w kulę). Światy to oryginalne i wyłącznie polskie ozdoby, nieznane poza naszym krajem.

 

Fot. Gwiazdy i światy wykonane przez twórczynię ludową Danutę Srokę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Robiono je także z kartonu, papieru i słomy. Używano ich też jako samodzielne ozdoby. Zawieszano w pobliżu ołtarzyka, przy obrazach z wizerunkami świętych oraz na belkach stropowych.

 

Wykonanie świata z opłatka polegało na przyklejaniu śliną do obu stron opłatkowego krążka dwóch połówek tej samej wielkości, a następnie ćwiartek opłatka. Powstawał w ten sposób krzyż. Przy doklejaniu większej ilości ćwiartek powstawała gwiazda. Można też kawałki opłatka nadziewać na zaostrzone końce związanych i skrzyżowanych patyczków. 

 

Udekorowaną jedlinę zawieszoną pod sufitem nazywano w zależności od regionu podłaźnikiem, połaźnikiem, podłaźniczką, jutką, wiechą, rajskim lub bożym drzewkiem.

 

Wierzono, że wisząca pod sufitem podłaźniczka posiada właściwości dobrocznne: chroni od nieszczęść i chorób, zapewnia dostatek oraz zgodę i miłość w rodzinie, a pannom na wydaniu szybkie i udane małżeństwo.

 

Wyschniętego podłaźniczka nigdy nie wyrzucano do śmieci. Jego pokruszone cząstki dodawano do karmy zwierząt domowych albo zakopywano w ziemi na urodzaj. 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl