wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-03-04 Obrzędy zapustowe

Obecnie obchody karnawałowe sprowadzają się jedynie do zabawy tanecznej, dyskotek młodzieżowych, spotkań towarzyskich i poczęstunków. Może warto urozmaicić je obrzędami – tak bogatymi w naszej tradycji; wyjść  na ulicę w korowodzie tanecznym w maskach, ciekawych kostiumach, jak na Śląsku Opolski. Tam wciąż żywy jest zwyczaj zapustny wodzenie niedźwiedzia. 

 

Fot. Archiwum muzeum - 1. M.Szewerda 2. Rafał Mielnik

Wodzenie niedźwiedzia

 


 

 

 

 

 

 

 

 

W kulturze ludowej Śląska Opolskiego za wszelkie niepowodzenia i nieszczęścia mijającego roku obwiniano niedźwiedzia. Na koniec karnawału (najczęściej w ostatnią sobotę) odbywał się sąd nad zwierzęciem. Każdego roku zapadał ten sam wyrok: niedźwiedź jest winny za wszelkie zło, więc trzeba go zabić.

 

Zwyczaj ten sięga czternastego lub piętnastego wieku, kiedy na Śląsku można było jeszcze spotkać niedźwiedzie, siejące czasami spustoszenie w zagrodach chłopskich.


Hałaśliwy orszak przebierańców w towarzystwie muzykantów (akordeon, bęben) wędruje od gospodarstwa do gospodarstwa, prowadząc na uwięzi sprawcę wszelkiego zła. Jego domownicy próbują wykupić się od nieszczęść pieniędzmi, słodyczami czy alkoholem. Dawniej wykupywali się jajkami, piernikiem lub mąką. Każda gospodyni musi zatańczyć z niedźwiedziem, bo to wróży szczęście na cały rok. Gospodarz zaś częstuje gości wódką.


Jeśli gospodarze próbują się z tego wymigać, diabeł lub kominiarz smarują im twarze sadzą. W orszaku wędrują - prócz już wymienionych niedźwiedzia, diabła i kominiarza - leśnik, cyganka, ksiądz, lekarz, policjant, śmierć i para nowożeńców, piekarz, kowal i inne osoby reprezentujące wykonywane we wsi zawody. 


Paradę wieńczy zabawa karnawałowa. Spotykają się tam zarówno przebierańcy jak i gospodarze. W trakcie tej zabawy jest wykonywany wyrok na niedźwiedziu. Zgon potwierdza lekarz bądź pielęgniarka.

 

Chociaż niedźwiedź jest już martwy okazuje się, że ma potomka – małego misia (pluszowego). Zabawa jest gwarantem, że zwyczaj nie zaginie i znów za rok wszyscy spotkają się na wodzeniu niedźwiedzia.


Obrzęd ten co roku obchodzony jest np. w Samborowicach koło Raciborza, w Gogolinie, w Mechnicach pod Opolem. Organizują go też mieszkańcy Sławikowa i Ligoty Książęcej, a także mieszkańcy opolskiej dzielnicy Grudzice. 

 

 

Zobacz jak się tam bawią:  

Samborowice k. Raciborza http://www.tvs.pl/tv/video,s2_slask,2649.html
w Mechnicach pod Opolem

 http://www.youtube.com/watch?v=yGR3pr68lKE

 


Aby dzieci z miasta mogły poznać ten zwyczaj, już po raz trzeci Muzeum Wsi Opolskiej zaprezentuje spektakl obrzędowy Wodzenie Niedźwiedzia. Tym razem orszak odwiedzi wybrane szkoły w centrum Opola. Z ul. Reymonta na Pl. Daszyńskiego przebierańcy przejdą ul. 1 Maja a z Pl. Daszyńskiego na Książąt Opolskich powędrują ul. Krakowską i Rynkiem. 

 

***


Korowody zapustne można było zobaczyć też w innych regionach Polski. Także i tam pozoruje się zabijanie różnych postaci:

 

Kraków

 

w Krakowie – Mięsospusta – słomianej kukły, którą wcześnie włóczono po placach i ulicach – na znak, że nieodwołalnie kończą się zapustne uciechy.

 

Jedlińsk

 

W Jedlińsku do dziś znane są jedlińskie kusaki – zabawa zapustna, gdzie w orszaku nie może zabraknąć diabłów i Śmierci – ubranej na biało. Oprócz nich wędrują Cyganie, Żydzi, dziady, dziadówki, niedźwiedzie, nowożeńcy, ksiądz i policjanci.

 

Na rynku miasteczka zatrzymuje się barwny korowód, który stawia Śmierć przed trybunałem (burmistrz, wójt, sędzia, ławnicy) . Długi przewód sądowy kończy się zawsze wyrokiem – Śmierć na śmierć.
A jako uzasadnienie recytuje się słowa:

 

Tyś gubiła i niszczyła ludzkie plemię,

pustoszyłaś, wyludniałaś tę polską ziemię.
Podamy cię pod miecz,
Ze świata precz!

 

Wykonaniu wyroku przyglądają się Diabły siedzące na trumnie i czyniące wielki łoskot drewnianymi kołatkami i terkotkami. Potem zwłoki śmierci (jej szaty) wkłada się do trumny, a następnie kondukt przebierańców wędruje przez miasto. Przyglądają się temu mieszkańcy i przyjezdni.  Śmierć wywozi się za granice miasta, wszyscy wracają, bawią się, piją i tańczą aż do północy do środy popielcowej.


 

Wielkopolska

 

W Wielkopolsce w ostatki następowało w karczmie ścinanie głowy Zapustowi – skrzypkowi, który przerywał granie, zrywał struny i klękał, a mężczyźni układali mu na głowie stos utworzony ze swych czapek. Po czym strącano je kijem, pozorując ucięcie głowy. Ten rytuał oznaczał pożegnanie karnawałowych zabaw.

 

Kujawy

 

Na Kujawach w ostatki bawiono się podobnie – zabijano grajka. Mężczyźni wywozili na taczkach skrzypka poza wiejskie opłotki.

 

Tarnobrzeg

 

Na ziemi rzeszowskiej w okolicach Tarnobrzega – zabijano pijaka. Ubrana na biało śmierć ścinała symbolicznie niedbale ubranego mężczyznę poruszającego się chwiejnym krokiem.

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęściej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl

Firma Skrobisz | ul. Osiedlowa 4 | Zielonki-Wieś 05-082 | woj. mazowieckie | tel.: 691711233 | e-mail: sklep@wiano.eu | NIP: 5221319263