wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-06-19 Świętojańskie Wianki

W noc świętojańską z 23 na 24 czerwca płynęły wianki dziewcząt po nurtach Wisły, Warty i innych polskich rzekach. Świętojańskie „Wianki” są jednym z najstarszych i najpiękniejszych prastarych polskich zwyczajów. 

 

Fot. Archiwum własne

Wianki świętojańskie - ekspozycja w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zwyczaj ten utrzymuje się jeszcze w niektórych miejscowościach nad Narwią (Pułtusk, Zamsk, Lubiel).


Dziewczęta zebrane o zmroku, rzucają swe wianki na prąd rzeki, a młodzieńcy na łódkach idą w zawody za wieńcami.


To co stanie się z wiankiem – czy zatonie lub popłynie w świat czy też dostanie się chłopakowi - wróży dziewczynie zamążpójście lub panieństwo, a więc jest powodem do niepokoju, radości, nadziei…


Na Mazowszu nad Narwią, przy puszczaniu wianków dziewczęta śpiewały pieśń:


W polu lipeńka, w polu zielona,
Listeczki opuściła,
Pod nią dziewczyna, pod nią jedyna,
Parę wianuszków wiła.


Oj czego płaczesz, moja dziewczyno,
Ach cóż ci za niedola?
Oj nie płacz Kasiu, smutnaś po Jasiu,
Ach będziesz ci go miała.


Oj mój Jasieńku, o mój jedyny,
Da stalać mi się szkoda.
Uwiłam ci ja parę wianuszków,
Zabrała mi je woda.


Moja dziewczyno, moja jedyna,
Nie frasuj ty się o nie,
Oj mam ja parę białych łabędzie,
Popłynąć one po nie.


Już jeden płynie, po rokicinie,
Goni za wiankiem strzałą,
Już drugi płynie, aż się odhynie,
Ale z pociechą małą.


Łabędzie płyną, wianeczki giną,
Bystra je woda niesie,
Nie masz wianeczka, z drobnej ruteczki,
Mamli was stracić marnie?


Łabędzie płyną, wianeczki giną,
Bystra je woda niesie,
Nie masz wianeczka, moja dzieweczko,
Już ja cię nie pocieszę.


Łabędzie wróćcie, serca nie smućcie,
Wianeczka nie przyniosły,
Ino rąbeczek, to na czepeczek,
Na twoje złote włosy.


Na leśnych polanach nad rzekami rozpalano obrzędowe ogniska. Wierzono w magiczną moc sobótkowych ogni. Miały zabezpieczyć przed klęskami - opowiada Bonifacy Kozłowski w swojej książce "Folklor muzyczny i taneczny Puszczy Białej".

 

Fot. Archiwum własne

Wycinanka łowicka - Wianki http://wiano.eu/view/568 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Wieczorem na polanę, gdzie było przygotowane ognisko, schodzili się odświętnie ubrani ludzie z całej wsi.

 

Na czele uroczystego korowodu szła jedna ze starszych kobiet, niosąc kosz z „równiankami” (bukiety, które miały zabezpieczyć od złego). Za nią szły wystrojone dziewczęta, wznosząc wysoko nad głowami kwietne wianki.


Najstarszy z całej gromady witał godnie zebranych i dawał znak kapeli, która rozpoczynała uroczystość wesołym marszem.


W pewnej chwili - podpalony z czterech stron stos - buchał wielkim płomieniem. Chłopcy skakali przez ogień , popisując się zręcznością i odwagą.


Dziewczęta tanecznym krokiem otaczały ognisko i wdzięcznie krążąc zaczynały obrzędowe pieśni.


Gdy płomień przygasał, starsze kobiety rzucały do ognia „równianki”.

 

W blasku księżyca dziewczęta  ze śpiewem schodziły ku wodzie. Za dziewczętami kroczyła wesoła gromada chłopaków z płonącymi pochodniami. Dziewczęta rzucały wianki w ciemną toń.

 

Chłopcy usiłowali długimi tykami pochwycić płonące wianki – każdy swojej wybranej. Muzykanci ucinali oberki, polki, walczyki. Zabawa trwała do późnych godzin nocnych. 

 

Zobacz też:

Świętojański bukiet http://wiano.eu/article/1093

Wianek obrzędowy http://wiano.eu/view/901
 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl