wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-07-02 Kolorowe Zalipie

Zalipie, położone między Wisłą a Dunajcem, to zagłębie artystek malarek, które od swoich matek, babć przejęły talent zdobienia domów barwnymi bukietami kwiatów. Za sprawą Felicji  Curyłowej, dzisiaj już nieżyjącej malarki, Zalipie stało się centrum malarstwa powiślańskiego.

 

Fot. Archiwum własne

1. Portret F. Curyłowej 2. Ślubna fotografia Curyłowej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. F. Curyłowa w towarzystwie innych malarek pracuje nad wzornictwem tkanin

4. F. Curyłowa w stroju regionalnym zalipiańskim

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. i 6. Strój F. Curyłowej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Będąc w Zalipiu, warto zajrzeć do zagrody Curyłowej, by obejrzeć  wnętrze jej chaty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Felicja Curyłowa (1904-1974) ozdabiała nie tylko ściany, tkaniny, ale także współpracowała z fabryką porcelany we Włocławku. W jej chacie w Zalipiu można zobaczyć prace wykonane jej ręką.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Malarka, choć bardzo znana i niewątpliwie bardzo zasłużona dla rozwoju kultury Zalipia, ma nieco ciemniejszą kartę w swojej historii. Zapraszana na salony rządowe, preferowała przede wszystkim swoich znajomych.

 

Jako nestorka malarstwa wprowadzała komisje etnograficzne do tych chat, które sama uznawała za warte pokazania. W ten sposób ugruntowała przekonanie, że Zalipie jest ośrodkiem malarstwa powiślańskiego.


Dopiero w dwa lata po jej śmierci organizatorzy konkursu "Malowana Chata", który odbywa się rok rocznie od 1965 r., odkryli, że w wielu okolicznych wsiach mieszkają również bardzo uzdolnione malarki.


Po tym odkryciu nastąpił kolejny rozkwit malarstwa powiślańskiego, do którego przyczyniła się m.in. szkoła – dzięki kultywowaniu malarstwa wśród młodszej generacji – zaczęły malować dziewczęta pochodzące z domów, w których nigdy przedtem nie było tradycji malarskich.


Zalipiańskie malarki – konkurując między sobą o zwycięstwo w konkursie – doprowadziły swoją twórczość do perfekcji. Niektóre wprowadzają motywy ptaków i zwierząt.

 

Fot. Archiwum własne

Kompozycje zalipiańskie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Współczesne malarki malują na tynku, na drewnie (meble, skrzynie, półki), pilśni, ceramice – od kafli łazienkowych po serwisy porcelanowe i gliniane garnuszki, na tkaninie – obrusy, fartuszki, serwetki, na szkle (szklankach i innych naczyniach), na tworzywach sztucznych (tace, naczynia). Tradycyjny wzór kwiatowy ze ściany zastosowały też do zdobienia jajek wielkanocnych.

 

Fot. Archiwum własne

Współczesne wyroby

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Malarki malują też obiekty publiczne, np. parafialny kościół  czy budynek straży pożarnej. Wystrój kościoła został zaprojektowany przez tarnowskiego malarza J. Szuszkiewicza (1912-1982). Kompozycje wykonały w 1966 r. malarki pod kierunkiem F. Curyłowej. W 1998 r. malowidła zostały odnowione.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Zalipiańskie mistrzynie są autorkami także zdobień ornatów i innych szat liturgicznych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wielkie święto w Zalipiu odbywa się rok rocznie w weekend po święcie Bożego Ciała. Wówczas komisja konkursowa ogłasza wyniki na najpiękniejsze malunki. Warto wtedy odwiedzić Zalipie, zwłaszcza, że jest okazja, by na warsztatach pod kierunkiem malarek, wykonać własnoręcznie obraz czy też ozdobić ceramikę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Nie każdy ma odwagę chwycić za pędzel, będąc w towarzystwie mistrzyń. Ale odwaga się opłaca. Można potem zobaczyć jak wprawną ręką malarki wykańczają wykonane przez nas dzieło.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Dorota Skrobisz - wydawca portalu

 

Zobacz też:

Malowane chaty http://wiano.eu/article/1113 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl