wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-02-15 Niech się plecie

Czy sztuka plecionkarstwa w Polsce przetrwa? Na to pytanie szukali odpowiedzi członkowie stowarzyszenia Serfenta, którzy podróżowali po Polsce w poszukiwaniu drobnych rzemieślników, schowanych we wnętrzach swych domów kontynuatorów lokalnych tradycji, jak i twórców ludowych.

 

Fot. J. Sielski i archiwum stowarzyszenia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Realizując projekt „Plecionkarskim szlakiem Wisły” udało im się dotrzeć do ok. 100 osób, które wciąż wyplatają różnego rodzaju cudeńka. Ale ilu twórców w Polsce tak naprawdę trudni się tym zajęciem -  nie wiadomo. Kiedyś ta umiejętność była niezwykle popularna. W 1930 r. w samym tylko powiecie włodawskim pracowało 357 koszykarzy, którzy zużywali rocznie na swoje potrzeby produkcyjne ok. 58 ton wikliny oraz 10 tys. motków rogożyny (pędy pałki wodnej) – podaje Adam Skuza, autor książki „Ginące zawody”.

 

Nieliczni wiedzą, jakim kunsztem wykazywali się plecionkarze. Potrafili tak dokładnie upleść z korzeni konwie, że można było w nich przenosić wodę. Naczynia te były wykorzystywane nawet jako wiadra strażackie przy gaszeniu pożarów. W uplecionych pojemnikach przechowywano żywność i różne przedmioty. Robiono też beczki ze słomy i korzenia, wiklinowe kosze, misy, kufry, pleciono także buty.

 

Technika wyplatania nie wymagała skomplikowanych narzędzi, a surowiec (wiklina, korzeń sosny i jałowca, rogożyna, słoma, kora brzozowa, łyko lipowe i wiązowe, młode pędy leszczyny, dębu, jałowca i świerka) był powszechnie dostępny. Użyteczność wyrobów była nieoceniona.

 

Dzisiaj plecionkarstwo to raczej hobby niż konieczność. Nadal używa się wikliny, korzenia sosny i świerku, korzenia i gałęzi jałowca, słomy, rogożyny, sitowia, tataraku, ale także suszonych liści traw i kwiatów.

 

Wyroby rzemieślników można spotkać jeszcze na lokalnych jarmarkach, ale także podziwiać w muzeach.

 

Do 25 lutego br. w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie będzie czynna wystawa „Niech się plecie” zrealizowana przez stowarzyszenie Serfenta. Prezentowane są tam fotografie, wykonane podczas badań terenowych w domach i gospodarstwach oraz pracowniach artystów-koszykarzy, zajmujących się jeszcze aktualnie plecionkarstwem.

 

Fot. J. Sielski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wykonane wyroby mają zaskakujące formy, nieprawdopodobną fakturę, są wykonane z kunsztem i pasją.

 

Fot. J. Sielski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ekspozycji towarzyszy projekcja filmu dokumentującego 40-dniowe badania etnograficzne w terenie, będąca zbiorem reportaży opowiadających o niezwykłym warsztacie i procesie twórczym nadwiślańskich plecionkarzy.

 

zajrzyj na stronę

http://serfenta.free.ngo.pl/?plecionkarskim-szlakiem-wisly,41

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl