Dla studentów
Muzeum Wsi Opolskiej w³±czy³o siê w akcjê Tygodnia Kultury Studenckiej "Kulturalia Opolskie 2011". Od 12 do 16 grudnia br. studenci za okazaniem legitymacji studenckiej maj± wstêp bezp³atny.Karta Seniora
Muzeum Narodowe we Wroc³awiu i jego oddzia³ Muzeum Etnograficzne s± partnerami programu "Wroc³awska Karta Seniora", która daje seniorom specjalne zni¿ki.Mistrzyni frywolitki
Eugenia Wieczorek z Jarocina (woj. wielkopolskie) jest mistrzyni± w trudnej i czasoch³onnej sztuce obklejania wielkanocnych pisanek koszulkami z koronki zwanej frywolitk±. - Jej jajka to miniaturowe dzie³a sztuki - powiedzia³a Magdalena Bielawska z miejscowego magistratu.
Pierwsze pisanki pani Eugenia ozdobi³a frywolitk± oko³o 15 lat temu. Od tego czasu ci±gle wymy¶la nowe wzory i ozdoby ¶wi±teczne. Zrobienie koronki na pisankê z jaja kurzego zajmuje jej trzy godziny pracy, a z gêsiego osiem i wiêcej. Ozdobienie du¿ego strusiego jaja zajê³o pani Eugenii dwa dni solidnej pracy. Jak wyja¶ni³a, czas wykonania zale¿y od u¿ywanego wzoru oraz tego, czy pisanka ma byæ przystrojona bogato, czy skromniej.
Jarociñska "prz±¶niczka", jak o niej mówi±, przez ca³y rok zbiera wydmuszki. Najpierw je moczy, a potem odpowiednio farbuje. Najwa¿niejsze jest jednak przygotowanie frywolitkowych koronek, którymi obkleja jajko. S³u¿y do tego bia³a nitka bawe³niana. Niezbêdne jest tak¿e drewniane czó³enko. Do ³±czenia elementów s³u¿y szyde³ko. Wzór powstaje w wyniku wi±zania wêze³ków i wypustek, tzw. pikotów.
- Ca³a praca polega na tworzeniu kó³eczek i ³uków, a ja przez ca³y czas muszê liczyæ, ile razy przek³adam nitkê, aby to wszystko by³o równe - t³umaczy pani Eugenia, która wzory wymy¶la na gor±co, w trakcie pracy. Nie przenosi ich na papier, bo - jak przyznaje - nie lubi rysowaæ.
Frywolitka to tradycyjna, wielkopolska koronka czó³enkowa. Wielokrotnie nagradzane pisanki pani Eugenii mo¿na ogl±daæ m.in. w Muzeum Pisanki w Ciechanowcu, Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze z siedzib± w Ochli oraz w Muzeum Rolnictwa i Przemys³u Rolno-Spo¿ywczego w Szreniawie.
/interia.pl/





