wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-06-22 Noc świętojańska

Obchody świętojańskie mają w naszej kulturze bardzo odległą pogańską tradycję związaną z powitaniem lata, z oczyszczającymi obrzędami ognia i wody, tajemniczymi praktykami magicznymi, ze świętem miłości i płodności.


Wiele z tych zwyczajów i obrzędów przetrwało do naszych czasów przybierając formę wesołej zabawy. W Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich  w chałupie z Piechowic, za młynem, czeka 24 czerwca czarownica znająca wszystkie tajemnice obchodów świętojańskich, zabaw i konkursów. Posiada kosz nagród, które należą się odważnym poszukiwaczom kwiatu paproci, znawcom ziół i pannom z wiankami.

 

Wigilia św. Jana (zwana sobótką, nocą świętojańską albo palinocką) była – wedle starych obyczajów – nocą wyjątkową, pełną czarów, tajemnych mocy i miłości. Podobno wtedy było można nawet bezkarnie przeżyć miłosne rozkosze z dowolnie wybraną osobą.

 

Dziewczęta i chłopcy tej nocy na wzgórzach, polanach, łąkach palili wielkie ogniska, przy których bawili się tańcząc i śpiewając. Dziewczęta bawiły się w białych sukienkach, bylicą przepasanych, z wiankami we włosach. Wierzono, że bylica zwalcza wszelkie zło.

 

Fot. Archiwum własne - jedna z odmian bylicy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wierzono też w oczyszczającą moc ognia. Aby uchronić się przed działaniem czarownic, ludzie skakali przez palące się ogniska.

 

Dziewczęta wiły wianki – symbol panieństwa - z trzech lub pięciu kwiatów polnych i ogrodowych: z chabrów, maków, rumianków, ruty i różyczek. A następnie rzucały je na płynącą wodę lub przerzucały przez ogień. Aby wianki utrzymywały się na wodzie przywiązywały je do deseczki. W środek przylepiały świeczki. Jeśli wianki płynęły równo z prądem, lub jeśli wyłowił je miły sercu chłopiec, była to wróżba na szybkie zamążpójście. 


W wieczór św. Jana zrywano też dziewięć ziół: oczywiście bylicę, blisko spokrewniony z nią piołun, także dziurawiec, miętę, rutę, biedrzeniec, czarny bez, liście leszczyny i kwiat lipy. Robiono z nich wianki. Wierzono w ich moc uzdrawiania. W kolejne dni, tygodnie gotowano z pojedynczych kwiatów ziółka skuteczne na różne choroby.

 

Bylicę wieszano też na drzwiach domów, obór i stajen, wrzucano w świętojańskie ogniska, oczywiście po to, by odstraszyć zło. 

 

Wierzono też, że o północy zakwita kwiat paproci. Kto go znalazł, spełniały mu się wszelkie życzenia. Trzeba było wykazać się niezwykłą odwagą, by wyruszyć na poszukiwania. Tej nocy bowiem buszowały czarownice i diabły.

 

Przed św. Janem nie można było kąpać się w jeziorach i rzekach, bo miała złe działanie. Można było wejść do wody dopiero wtedy, kiedy ją św. Jan ochrzci.

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl