wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-07-12 Miodobranie

Uczestnicy festynu 17 lipca „ Święto Miodu, Wina i Chleba” w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze w Ochli będą mogli wysłuchać prezentacji m.in. na temat pszczelarstwa, a potem sprawdzić swoją wiedzę w konkursie. A  wy znacie historię ula?  

 

Fot. Archiwum własne

Pszczoły na plastrze miodu

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 


Na początku bartnik drążył w drzewie otwór lub wykorzystywał istniejące dziuple. Na barcie wybierał drzewa stare, ponad stuletnie, bo te miały odpowiednią grubość pnia.


Na odpowiedniej wysokości bartnik wyznaczał za pomocą siekiery prostokątny otwór zwany dłużnią o wymiarach ok. 1 m wysokości i 12 centrymetrów szerokości.

 

Następnie świdrem wiercił głębokie otwory w czterech rogach i wyrąbywał wewnątrz boczne ścianki. Dzienie pogłębiał ciężkim dłutem na długiej rękojeści  - tzw. piesznią. Ścianki wygładzał ciosłą – siekierą.


W środku umieszczał poprzeczne kije z nalepionymi skrawkami woszczyny. W ten sposób zwabiał pszczoły. Następnie dłużnię zamykał deską – o wymiarach nieco większych, tak aby całkowicie zakrywała dziuplę, wiercił w niej otwory – wyloty dla pszczół. 

 

Dziuple zabezpieczał przed intruzami np. niedźwiedziem. Wieszał tzw. samobitnię – ciężką, dębową kłodę. Kiedy łakomy miś chciał dostać się do dzienia i odsuwał łapą kłodę, wprowadzał ją w ruch wahadłowy, ta zaś uderzała go i strącała z drzewa.


Bartnik wieszał też opaski z łyka lub kory nasączone smołą lub dziegciem – to na myszy i mrówki, zaś na kuny tzw. samołówki.
Bartnik opanował technikę włażenia na drzewo. Wspinał się za pomocą powrozu zwanego leziwem – sznura zakończonego ławeczką, na której siadał wybierając z dziupli miód. 

 

Potem zaczął używać drabiny lub ściętego drzewa świerkowego z pozostawionymi na pniu kikutami gałęzi – służyły mu za stopnie.


Miód podbierał raz w roku. Początek miodobrania przypadał na dzień Narodzenia Panny Marii tj. 8 września lub od  święta Podniesienia Krzyża Świętego (14 września). Zabierał się do tego tak późno, aby wiedzieć ile miodu wytworzyły pszczoły i podzielić się z nimi wyrobem na zimę.


Miód zbierał do naczyń kadłubowych wydrążonych z pnia drzewa dębowego, sosnowego lub świerkowego – właśnie z tych drzew, bo nadawały miodom cierpki smak.

 

Aby zmusić pszczoły do opuszczenia dziupli, bartnik zapalał hubę i odstraszał je dymem. Używał też glinianej podkurzaczki – pojemnika z otworem i wydłużonym dziobkiem. W pojemnik wkładał tlące się próchno lub hubę. Dziobek wkładał do dzienia i dmuchał w żar. Następnie podrzynał plastry miodu nożem.


Każdy bartnik strzegł swojego drzewa. Za kradzież miodu groziły surowe kary włącznie z przywiązaniem winowajcy jelitami do drzewa.


Potem w ogrodach pojawiły pasieki i ule. Najpierw kłodowe – pieniek z daszkiem. Równolegle zaczęto stawiać ule bednarskie – z desek, potem też ze słomy żytniej splatanej w warkocz i zwijanej w kształt kosza ze słomianym  daszkiem (tzw. koszka). 

 

Fot. Archiwum własne

1. Ule słomiane (koszki) 2. Ule figuralne  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na początku XX wieku rozpowszechniły się ule skrzynkowe, często malowane farbą olejną w kolorze żółtym, niebieskim i brązowym. Wierzono, że pszczoły rozpoznają kolory i dzięki temu trafiają do swojego ula.


Mniej więcej w tym samym czasie zaczęto stawiać także ule figuralne.


Miodobranie odbywa się w czerwcu, lipcu, a najczęściej 10 sierpnia w dniu św. Wawrzyńca – partrona pszczół i pszczelarzy, a także we wrześniu. Dzisiaj stosuje się wirówki do pozyskiwania miodu.

 

Fot. Archiwum własne

Wirówka do miodu - drewniana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Damian Danak - muzeum ochla

Wirówka do miodu - metalowa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wkłada się do niej plastry miodu i wiruje. Na dnie jest otwór, przez który miód wycieka do podstawionego garnka.

 

Zobacz też:

Miodobranie http://wiano.eu/article/562 

Jaki miód wybrać http://wiano.eu/article/563 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl