wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-10-13 Wiejskie zajęcia

Po raz kolejny w Woli Osowińskiej odbyły się pokazy ginących zajęć wiejskich. Licznie przybyli zwiedzający mieli okazje zobaczyć m.in.: młócenie cepami, kiszenie kapusty czy prace na kole garncarskim. 

 

 

Organizatorem imprezy był Gminny Ośrodek Kultury i Towarzystwo Regionalne im. Wacława Tuwalskiego w Woli Osowińskiej.

 

W pokazach uczestniczyło siedem grup szkolnych z powiatu radzyńskiego i łukowskiego, w sumie ok. 300 zwiedzających. W większości były to dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów.

 

W dawnym warsztacie stolarskim pana Stanisława Kryjaka uczniowie mogli dowiedzieć się, w jaki sposób budowano domy z drewna bez użycia gwoździ – proces powstawania tzw. węgłów.

 

Są to wiązania skrzyżowanych w narożu budynku ścian wieńcowych.

 

Fot. Archiwum gminy

Pokaz powstawania węgłów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dom drewniany

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Konstrukcja wieńcowa inaczej zrębowa oznaczała wznoszenie ścian z bali – okrąglaków, półokrąglaków lub bali obrobionych do kantu. Układało się je poziomo – jeden na drugim. Łączono na narożnikach węgłami w zamknięty wieniec. Były trzy główne odmiany na obłap, na nakładkę i rybi lub jaskółczy ogon.

 

Z kolei w gospodarstwie pani Henryki Skowron zwiedzający uczestniczyli w pokazie kiszenia kapusty. Zajęcia prowadziły pani Teresa Bernat i Marzanna Łaskawska. Była to nie lada frajda dla dzieci, które samodzielnie szatkowały kapustę. Można tam było również zobaczyć różne rodzaje szatkownic, beczek i starodawny tłuk do kapusty.

 

Fot. Archiwum gminy i własne

Szatkowanie kapusty

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szatkownicę nazywano także heblem do kapusty, bowiem kształtem i sposobem działania przypominała narzędzie stolarskie.

 

Szatkownica wykonana jest z twardego drzewa, w której tkwią skośnie osadzone noże. Trzeba energicznie pocierać kapustą, aby powodować jej krojenie.

 

Najczęściej szatkownicę kładło się na beczce lub na innym naczyniu, do którego sypała się rozdrobniona kapusta.


Dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających cieszyło się również gospodarstwo pana Ryszarda Skowrona, który razem z Zygmuntem Kulikiem i Czesławem Józwikiem prezentowali młócenie zboża za pomocą cepów.

 

Fot. Archiwum gminy

Młócenie cepami

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cepy to  dwa kije, złączone rzemieniem. Jeden kij trzymano w rękach, tym drugim uderzano w zboże, powodując wytrząsanie ziarna z kłosów.  Następnie trzeba było oczyścić ziarno z plew (śmieci powstałych z kłosów i słomy) na rzeszocie (sicie) i młynku. 

 

Uczestnicy poznali też pracę na żarnach. Pocierając kamieniami ziarno ścierało się je na mąkę.

 

Fot. Archiwum gminy

Praca na żarnach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzieci przyjrzały się też robieniu strzeszaków – snopków stanowiących dolną warstwę poszycia dachów. 

 

W tym samym czasie odbywały się spotkania poszczególnych grup zwiedzających z panią Heleną Długołęcką – hafciarką ludową, która również zajmuję się plastyką obrzędową, czyli robieniem kwiatów, bukietów, palm z bibuły. 

 

Fot. Archiwum muzeum

Prezentacja haftów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W budynku obok, swoje umiejętności prezentował zebranym garncarz – pan Wiesław Matysiak. Dzieci chętnie zasiadały przy kole garncarskim, próbując swoich sił przy tworzeniu glinianych naczyń i ozdób.

 

Fot. Archiwum gminy

Lepienie garnków

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miejscem, w którym  można było uczestniczyć w  pieczeniu chleba i wyrabianiu masła była Izba Regionalna, gdzie swoim kulinarnym doświadczeniem dzieliły się z gośćmi pani Lucyna Skowron, Katarzyna Skowron i Albina Kożuch.

 

Właśnie tam zwiedzający zetknęli się z  obróbką lnu – rośliny, z której powstawały nici.  Mogli spróbować swych sił na warsztacie tkackim. Czynności te prezentowały  panie Czesława Kożuch i Krystyna Sałata.

 

Fot. Archiwum gminy

Warsztat tkacki

1. Pokaz pracy na kołowrotku 2. Warsztat tkacki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miłym zakończeniem pokazów był regionalny obiad, którym zostali poczęstowani zwiedzający. Pokaz przygotowywania potraw regionalnych przygotowały panie Marianna Skowron i Grażyna Listosz.

 

Fot. Archiwum gminy

Wspólne obiadowanie

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Po raz pierwszy pokazy ginących zawodów i umiejętności odbyły się w październiku 2009 r., już wtedy cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród uczestników.


Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury – pan Andrzej Kosek dziękuje pracownikom GOK-u, wolontariuszom i wszystkim tym, którzy pomagali przy organizacji i przeprowadzeniu pokazów.

 

Zobacz też:

Żniwa w skansenie http://wiano.eu/article/1171

Tkanie na krosnach http://wiano.eu/article/627

Lepienie garnków http://wiano.eu/article/1137

 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl