wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-01-17 Suka biłgorajska

Suka biłgorajska jest instrumentem smyczkowym. Dawniej bardzo rozpowszechniona na wsiach. Dzisiaj unikatowa, archaiczna - po stu letniej przerwie wraca do praktyki muzycznej, dzięki rodzinie Butrynów z Janowa Lubelskiego.

 

Fot. Archiwum szkoły

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kilka lat temu Butrynowie utworzyli nieformalną Szkołę Suki Biłgorajskiej. Uczniowie poznają budowę i technikę gry na suce, uczą się melodii typowych dla janowsko-biłgorajskiego regionu m.in: oberka, podróżniaka, krowiarza i polki. Tradycyjna kapela biłgorajsko-janowska składała się często z dwójki skrzypiec i bębenka czyli "sitka”.

 

Butrynowie zawitają 21 stycznia do Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu. Poprowadzą warsztaty robienia instrumentów ludowych, gry na suce, basach i bębenku, koncert kolęd, a na koniec zabawę taneczną i wspólne muzykowanie.

 

Nauka gry odbywa się ze słuchu.

 

Wielu zastanawia się dlaczego instrument nazywany jest suką. Dokładnie nie wiadomo, po prostu suka. Instrument pochodzi z miejscowości Kocudza w pow. Janów Lubelski,  dawnej ordynacji zamojskiej. Ostatni gracz na suce nazywał się Gilas, mieszkał we wsi Kocudza Mała i zmarł tam w roku 1923.


Jest też inna wersja pochodzenia „suki”. Być może pochodzi od Tatarów z Kocudzy. Stara nazwa wsi to Hocudza. Tam podobno byli zasiedleni jeńcy tatarscy. Na pochodzenie wskazuje sposób gry stosowany na Wschodzie.


Z różnych relacji wyłonił się dawny kształt „suki”. Instrument jest dłubany, wierzch jest nakładany, szyjka szeroka – wykonywana jest w zależności od przeznaczenia do gry solowej, lub do akompaniamentu, dlatego ma 3 – 5 strun. Jest też rozeta grająca. 

 

Fot. Archiwum szkoły

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Najbliższa oryginałowi dokumentacja to praca Wojciecha Gersona, który będąc w Kocudzy widział  i wykonał dość dokładny rysunek instrumentu. Kopia tego rysunku jest w pracowni pana Butryna. Wraz z synem stworzył Pracownię Instrumentów Ludowych w Janowie Lubelskim. 


Ponoć w Płocku w 1997 r. znaleziono w studni taki instrument jak „suka” – fidel płocki lub bardziej polsko - skrzypce polskie. To jakby pierwowzór „suki”.

 

Jeszcze wcześniej od „suki” były gęśle polskie, dłubane z łukowym smykiem wykonanym z biłgorajskiego włosia.


Pierwszą „sukę” wykonał Zbigniew Butryn, jesienią 1993 r. W tej chwili szacunkowo zrobił tych instrumentów ok. 30. Jedna jest w Szwajcarii, ostatnia sprzedana została do Francji, być może będzie grała w Metrze paryskim.

 

Fot. Archiwum szkoły

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Zbigniew i Krzysztof Butrynowie - ojciec i syn, są samoukami, muzykami ludowymi, grającymi ze słuchu i w zgodzie z lokalnym stylem. Sukę traktują nie jako instrument wirtuozerski, solowy, ale przede wszystkim jako instrument akompaniujący śpiewowi.

 

Zbigniew Butryn jako lutnik-amator wykonał kilkadziesiąt instrumentów - suk, basów, bębnów, skrzypiec ludowych. Na bazie swoich kilkunastoletnich doświadczeń stworzył Pracownię Instrumentów Ludowych w Janowie Lubelskim.

 

Przez wiele lat grał na basach w Kapeli Dudków ze Zdziłowic. Kapela ta o bogatych tradycjach i ponad 140-letniej historii rodzinnego muzykowania uznawana jest za jedną z czołowych w regionie i kraju.


Krzysztof jest z wykształcenia etnologiem. Gry na suce nauczył się od ojca. Wraz z nim tworzą rodzinną kapelę ludową. Ich zainteresowania skupiaja się wyłącznie na dawnej muzyce wiejskiej okolic Janowa Lubelskiego, Frampola i Biłgoraja - są próbą odtworzenia najstarszego repertuaru tych stron.

 

Na ich repertuar składają się oberki, podróżniaki, krowiarze i polki (pykane, trzęsione, kulawki) przejęte m.in od takich muzykantów jak Bronisław Dudka ze Zdziłowic, Leon Widz z Modliborzyc, Stefan Moskal z Białej, Józef Góra z Krzemienia.

 

Ze skrzypkiem Stanisławem Głazem, Bronisławem Bidą wykonują również muzykę taneczną.

 

Marta Graban-Butryn – etnolog, folklorysta, doktorantka w Instytucie Kulturoznawstwa UMCS, gdzie prowadziła m.in. warsztaty śpiewu tradycyjnego, zainteresowania badawcze – folklor muzyczny i obrzędowość rodzinna Słowian, stypendystka International Visegrad Fund, od wielu lat poznaje i śpiewa muzykę tradycyjną Roztocza Zachodniego i Łemkowszczyzny.

 

Uczestniczka wielu wypraw terenowych oraz przedsięwzięć muzycznych z udziałem wiejskich muzykantów i śpiewaków (Szkoła Suki Biłgorajskiej, zespół InCrudo, Kapela Braci Dziobaków z Woli Destymflandzkiej i in.), autorka artykułów dotyczących obrzędowości rodzinnej Łemków. 

 

Zobacz też:

Muzyka Lubelszczyzny http://wiano.eu/article/633

Muzyka z lat Chopina http://wiano.eu/article/602

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl