wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-03-21 Marzanna na Śląsku

Obrzęd topienia Marzanny odbywa się do dzisiaj. Słomianą kukłę ubiera się w pierwszy dzień wiosny 21 marca, a następnie dzieci w orszaku wyruszają ze szkoły i ulicami miast czy wsi zdążają ku wodzie, gdzie następuje topienie Marzanny.

 

Dawniej wierzono, że słomiana panna jest uosobieniem zła, więc trzeba ją utopić choćby i w kałuży.

 

Fot. Archiwum Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu - D. Krześniak

1. Topienie Marzanny 2. Marzanny wystawione do konkursu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na przykład w Obrowcu, gmina Gogolin, dawniej każdy mieszkaniec wsi stawiał na podwórku 21 marca choinkę z Bożego Narodzenia. Przystrajał ją, a następnie wrzucał do wody. Każdy osobiście topił w ten sposób swoje zło. Potem przynoszono coś zielonego.


W Dąbrówce Dolnej, gm. Pokój, cały obrzęd marzanny kończył się nocną zabawą-biwakiem na polach, gdzie częstowano się wódką, śpiewano i tańczono przy wielkim ognisku. Tak witano wiosnę jeszcze kilkanaście lat po II wojnie światowej.


W Istebnej przyjął się zwyczaj obnoszenia kukły po wsi na rękach, jak małego dziecka. Była to lalka, zrobiona ze szmat i ubrana w strój góralski. Podobnie jak Słowacy przechowywano ją do następnego roku.
Na Górnym Śląsku znany był też zwyczaj chrzczenia Marzanny w strumyku obok jakiejś kapliczki czy krzyża. 

 

Najpierw odbywała się ta ceremonia, a następnie z Marzanną wędrowano przez wieś. Chrzciny przeobrażały się w swoisty sąd. Kukłę chrzczono imieniem nielubianej dziewczyny i zanoszono Marzannę przed jej dom. Tam śpiewano szydercze i satyryczne piosenki.


Obrzędowi topienia Marzanny towarzyszyły w niektórych miejscowościach szarpaczki – inscenizowane bójki. Brały w nich udział całe wioski. Święto topienia zimy było też okazją do pogodzenia się skłóconej pary. Kawaler stawał z Marzanną pod oknem obrażonej dziewczyny. Dziewczyna była zobowiązana poczęstować go wódką i przeprosić się.


Obecnie wiele osób próbuje ubrać Marzannę w piękne stroje. Tymczasem kukła powinna raczej ubrana być w łachmany jako coś brzydkiego i niechcianego. Grupa wyrostków obrzucała Marzannę śniegiem lub błotem.  Po utopieniu (lub spaleniu, gdy w okolicy nie było wody) wnoszono do wsi gaik – gałąź choiny ustrojony we wstążki. 

 

Fot. Archiwum własne

Gaik

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Podczas topienia Marzanny śpiewano pieśni marzankowe:


Wynieśliśmy Marzaneckę ze wsi,
Przynieśliśmy zielony gaj do wsi,
Nasz gaiczek z lasa jedzie,
Przyglądają mu się ludzie
Jedzie on jedzie, po lipowym moście,
Przyglądają mu się panowie i goście,
Do tego domu wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia winszujemy.

 

***

 

Ej wynieśliśmy Marzaneczkę ze wsi
Ej prznieśliśmy latoroszczek do wsi,
Latoroś
Trałw roś,
Pachlątka (chłopcom) na żałość,
A tym  ubogim dzieweczkom na radość.
Do tego domu wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia winszujemy.
Nasz gaik zielony
Pięknie nastrojony.

 

***

 

Warzyła żur Marzanna,
Oparzyła kolana,
Warzyła go pod szopą.
Mieszała go pod pończochą,
Warzyła go pod wozem,
Mieszała go powrozem,
Warzyła go pod gruszką,
Mieszała go pietruszką,
Warzyła go pod śliwą,
Mieszała go pokrzywą.
Hej zielony mój,
Hej czerwony mój.

 

W wielu wsiach, zwłaszcza Opolszczyzny , organizowanie Marzanny i gaika było świadomą manifestacją swoich tradycji rodzinnych i narodowych. Nawet w okresie rządów Hitlera obrzędom towarzyszyła wyłącznie polska pieśń.

 

Zobacz też:

Topienie Marzanny http://wiano.eu/article/1578

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl