wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-10-01 Lepienie z gliny

Pracy na kole garncarskim można było przyjrzeć się w skansenie w Maurzycach. Niektórzy próbowali swoich sił. Jak się uczyć to najlepiej od mistrzów. Zajęcia prowadził Jan Konopczyński. Jego warsztat ma już 100 –letnie tradycje.

 

Fot. Archiwum własne

Pokaz pracy na kole garncarskim

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rzemiosła nauczył się od ojca. Garncarstwem trudni się też jego córka Dorota. Wyroby Konopczyńskich cieszą się dużym uznaniem. Ceramika z bolimowskiego zakładu wchodzi w skład wielu kolekcji muzealnych.


Choć zasady pracy na kole znane są sporej rzeszy publiczności, to bezpośredni kontakt z garncarzem zawsze przyciągają zainteresowanych. Można bowiem pod okiem profesjonalisty wykonać własny zestaw glinianych naczyń.

 

Fot. Archiwum własne

1. Nic tak nie cieszy jak własnoręcznie ulepione naczynie

2. Jest jeszcze miękkie, więc ostrożnie trzeba go uchwycić

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gotowe dzieło musimy wysuszyć – czasami nawet przez dwa dni - na słońcu. Nie możemy go jednak wypalić w domowym piekarniku. Ale można spróbować  metody dawnych garncarzy.

 
Dawniej wypalanie odbywało się w ogniskach i jednokomorowych piecach, np.  chlebowych, z czasem specjalnie do tego celu budowanych piecach dwukomorowych.

 

Taki mały piec w kształcie stożka można ulepić sobie z gliny. Musi być komin, otwór, przez który włożymy nasze naczynia. Także pozostawiamy niewielki otwór, przez który będzie się dostawać powietrze.

 

 


Aby wewnątrz dużego pieca osiągnąć temperaturę ok. 1000 stop. C zużywa się od 1 do 3 m sześciennych drewna, my w takim małym domowym piecu, z pewnościa nie spalimy tyle drzewa.

 

Tylko sosnowe drzewo się nadaje, bo dębowe ma – jak mówią garncarze - jedynie gorączkę, a nie ma ognia. Piec palony sosną nagrzewa się jednakową temperaturą (bo ogień jest i leci w górę pieca).

 

Żeby dziewięćset stopni było, idzie czternaście godzin trzymać drzewo – mówi garncarz. Wypalanie garnków jest więc czynnością wielogodzinną. Ale za to ileż mamy satysfakcji, gdy spojrzymy na swoje dzieło!


Kiedy już piec jest nagrzany wkładamy naczynia do środka. Zalepiamy otwór. Wyjmujemy je po wypaleniu.

 

Pokaz lepienia z gliny

 

 

Zobacz też:

Lepienie z gliny  http://wiano.eu/article/826

Lepienie garnków http://wiano.eu/article/1137

Koło garncarskie http://wiano.eu/article/1833

Garncarstwo ludowe http://wiano.eu/article/1833 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl