wiano.eu
YouTubeFacebook

2013-04-09 Gmina Borki

Wola Osowińska w gminie Borki (woj. lubelskie, południowo-zachodni skrawek Podlasia) nie doczekała się poważnych opracowań etnografów, choć jej dokonania w dziedzinie folkloru zasługują na uwagę. Zarówno Oskar Kolberg, jak i Aleksander Oleszczuk – dokumentalista podlaskiego folkloru nie poświęcili temu rejonowi należytej uwagi.

 

Rejon ten jest bogaty w pieśni, obrzędy, ma także swoją charakterystyczną mowę, którą zalicza się do dialektu mazowieckiego.


Od lat nad pielęgnowaniem tradycji czuwa Gminny Ośrodek Kultury w Borkach z siedzibą w Woli Osowińskiej. Działa tu wiele zespołów folklorystycznych, organizowane są festiwale kapel i śpiewaków, konkursy recytatorskie, spotkania teatrów wiejskich. Prezentowanych jest wiele widowisk obrzędowych.

 

Fot. Archiwum GOK Borki

Konkurs recytatorski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

GOK może poszczycić się opracowaniem Wacława Tuwalskiego Wesele w Woli Osowińskiej sprzed 100 lat. Jest to zapis scenariusza widowiska odtwarzającego obrzęd weselny, z powodzeniem wystawiane przez miejscowe zespoły teatralne.

 

Rozwinęło się tu w regionie wiele gatunków pieśni. Wśród nich są weselne, w tym ściśle obrzędowe. Niestety na współczesnych weselach nie są wykonywane. Stąd też, by wskrzesić te tradycje, GOK organizuje festiwale obrzędów i pieśni weselnych.

 

Fot. Archiwum własne

Obrzęd weselny - oczepiny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dużą żywotnością wykazują się w tym rejonie pieśni pogrzebowe. Śpiewa się je powszechnie w okolicy w czasie nocnego czuwania przy zmarłym. Wciąż znane są pieśni okresu Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu czy Wielkanocy.

 

Występuje tu też bogactwo pieśni miłosnych o charakterze lirycznym, czyli bezpośredniego wyznania miłosnego, dialogowym – przekomarzanie się kochanków, opowieści o miłości. Specyficzną kategorią są pieśni o motywach religijnych, przedstawiające m.in. objawienia Matki Boskiej.

 

Nie brakuje tu też pieśni dziadowskich – teksty relacjonujące niezwykłe wydarzenia dla okolicy, a także przepowiednie. Odrębną grupą są pieśni wojenne i wojskowe, a także partyzanckie.


Wola Osowińska już przed wojną była ważnym ośrodkiem życia społecznego i politycznego. Przed drugą wojną działały tutaj ogniwa ruchu ludowego. W okresie okupacji Wola Osowińska była jednym z istotniejszych rejonów działalności Batalionów Chłopskich. 

 

***

 

Z opracowania „Tam na Podlasiu – Pieśni ludowe z gminy Borki i ich wykonawcy” Jana Adamowskiego.

 

Utwór osnuty na autentycznych zdarzeniach. Pieśń opisuje losy mieszkanki Krasewa – podwójnie owdowiałej starszej gospodyni Agnieszki Latkowskiej.

 

1. Ach, mój mocny Boże, co teraz nastało,
Stary babie, stary, młodygo się chciało.


2. Stara baba, stara, zęby pogubiła,
Sześćdziesiąt ji parę lat sobie liczyła.

 

3. Skoro owdowiała po swojem małżonku,
Był to człowiek dobry, godny był szacunku.

 

4. A gdy go już Pan Bóg zebrał z tego świata,
Babie sie wróciły osiemnaste lata.

 

5. Poczeła namawiać chłopaków po woli,
Chciała sobie użyć młodzieńczej swawoli.

 

6. Namówiła sobie chłopaka jednego,
Ładnego, zgrabnego, Olesia do tego.

 

7. I z tej samy wioski co ji sama była,
Bo go sobie zara na służbe zgodziła.

 

8. I tak sobie żyli jakby już po ślubie,
Baba nieraz mówi: - Oleś, ja cie lubie.

 

9. I bierze za szyje, ściska ji całuje:
- Najmilszy Olesiu, wszystko ci daruje.

 

10.  Bydło, konie, wozy, wszystko ci daruję,
Cztery morgi pola to ci odpisuję.

 

11.  A jak sie starucha w młodem rozkochała,
To co obiecała, wszystko odpisała.

 

12.  Odpisała ona chłopakowi tamu,
Ładnemu, zgrabnemu, Olesiowi swamu.

 

13.  Ale że kochania już więcy nie było,
Zara do tygodnia po akcie wzmocnienia.

 

14.  Bo skoro akt doszedł podług prawa mocy,
Chłopak babie mówi zara prawde w oczy.

 

15. – Wicie co, babuniu, już ja jide od was,
Zaniuł sie nie będe, co my kaci po was.

 

16.  Starą babę, starą za piecem zagrodzić,
A mnie młodziuchnemu do panienek chodzić.

 

17.  Chłopak babę rzucił, cztery morgi sprzedał,
Czterysta pięćdziesiąt rubli sobie zebrał.

 

18.  A baba narzyka, klnie, zemści złowroga,
Że ju napotkała taka kara Boga.

 

19.  Moje dobrzy ludzie, proszę to rozważcie,
Kto toż tamu winien, to napisać każcie.

 

20.  Po mojemu, baba na to zasłużyła,
Co by una była z tem młodam robiła.

 

Miejscowa tradycja podaje, że sprytny, młody kochanek – Aleksander Wartas, zginął śmiercią tragiczną na stacji kolejowej przyduszony przez wagony. Baba – Agnieszka Latkowska, która zmarła przeżywszy 93 lata, skwitowała jego śmierć powiedzeniem: Moje przekluny na darmo nie poszły.

 

Po owsianej słomie deptał

 

1. Po owsianej słomie deptał,
Sama nie wiem co mi szeptał,
Wyszeptał mi takie dziwy,
Będzie córka przede żniwy.

 

2. A jak będzie dobra pomoc,
Będzie synek na Wielkanoc,
W rodzinie się zapomoże,
Dopomóż nam mocny Boże.

 

Zobacz też:

Scenariusz wesela http://wiano.eu/article/1821

Przyśpiewki weselne http://wiano.eu/article/1085 

Oczepiny http://wiano.eu/article/1084

Tradycja weselna http://wiano.eu/article/1072

Poezja, proza ludowa http://wiano.eu/article/1449

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl