wiano.eu
YouTubeFacebook

2013-11-23 Tułaczka Kresowian

Ewakuowani  z Kresów Wschodnich Polacy bardzo rzadko mieli możliwość fotograficznego dokumentowania swojej tragicznej tułaczki na Zachód. Stanisław Bober, artysta malarz i fotografik, dzielił tułacze losy setek tysięcy Polaków. Zrobił zdjęcia, które pokazało Muzeum Wsi Opolskiej, patronujące historii śląskich Kresowian.


Po II wojnie światowej odcięte zostały od Polski województwa: wileńskie, nowogródzkie, część białostockiego, poleskie, wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie i większa część lwowskiego.

 

Fot. Archiwum własne - Stanisław Bober

Przemieszczanie się ludności polskiej - fragment wystawy "Kresowianie na Opolszczyźnie"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przybysze z rejonu dzisiejszej Litwy zostali osiedleni w województwach: gdańskim, olsztyńskim i wrocławskim. Ci z obecnej Ukrainy, trafili do województw śląskiego i wrocławskiego. Największa część przesiedleńców z dzisiejszej Białorusi została skierowana do województw wrocławskiego, szczecińskiego i gdańskiego.


Ile osób tułało się ze Wschodu na Zachód dokładnie nie wiadomo. Jest zbyt wiele sprzeczności i niejasności w dokumentacji. Podaje się liczby między 1.087.858 a 1.243.222 osoby.


Na Śląsk Opolski pierwsza grupa przesiedleńców przybyła w marcu 1945 r. Przesiedlenia trwały do 1947 r.


Z zachowanych dokumentów wyłania się wręcz tragiczny obraz tej wędrówki. Był chaos i prowizorka.

 

Znaczna część pociągów składała się z odkrytych wagonów tzw. węglarek. Wagony przetrzymywano na stacjach bez żadnego powodu. Ludzie tygodniami koczowali pod gołym niebem lub w prowizorycznie stawianych szałasach i budach.

 

Fot. Archiwum własne - Stanisław Bober

Tułaczka przesiedleńców - fragment wystawy "Kresowianie na Opolszczyźnie"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kończyły się zapasy żywności, ludzie głodowali. Brakowało paszy dla wiezionego bydła. Z powodu złych warunków higienicznych pojawiły się choroby, kończące się nierzadko śmiercią.


Przesiedleńcy mogli zabrać ze sobą odzież, obuwie, bieliznę, pościel, produkty żywnościowe, sprzęty domowe, wiejski inwentarz gospodarczy i inne przedmioty domowego użytku o łącznej wadze do 2 ton na rodzinę, a także bydło i ptactwo domowe.

 

Nie wolno było przewozić m.in. gotówki (tylko do 1000 rubli), kamieni szlachetnych, mebli, samochodów, motocykli, fotografii (jedynie zdjęcia osobiste), a nawet planów i map.

 

Fot. Archiwum własne Stanisław Bober

fragment wystawy "Kresowianie na Opolszczyźnie"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ze zrozumiałych względów nie byli w stanie zabrać ze sobą większej ilości inwentarza i dobytku. Przywozili ze sobą kozy i krowy, rzadziej konie i świnie, odzież i pościel pakowane w skrzynie bądź kufry, małą ilość produktów żywnościowych, drobne sprzęty domowe i gospodarskie, maszyny do szycia, rzadziej wozy.

 

Prawie zawsze mieli ze sobą fotografie i wizerunki lokalnych świętych.

 

Ale byli też tacy, którzy przybyli na Zachód zupełnie bez niczego.   Armia Czerwona prowadziła kontrole, często połączone z rozbojami i łapownictwem. Szabrownicy także dokonali spustoszenia w transportach.


Na miejscu przesiedleńcy obejmowali rozszabrowane gospodarstwa, ogołocone z inwentarza żywego, zniszczone wojną budynki gospodarcze, zaminowane pola. Domy często były pozbawione wyposażenia.


Muzeum Wsi Opolskiej na przestrzeni lat gromadziło zbiory pochodzenia kresowego. Na terenie skansenu znajduje się ekspozycja stała  poświęcona przesiedleńcom z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej.

 

Zobacz też:

Losy dworów polskich http://wiano.eu/article/2120

Zagłada ziemiaństwa http://wiano.eu/article/2098

Rostworowscy http://wiano.eu/article/1427

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl