wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-02-17 Topienie Marzanny

Chociaż za oknem zima w pełni, to wielu z nas myśli swoje kieruje już ku wiośnie - tak jak pracownicy Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Organizują konkurs na najciekawszą Marzannę – kukłę przedstawiającą boginię, którą 19 marca na imprezie plenerowej „Powitanie wiosny” uczestnicy utopią w rzece. Impreza jest adresowana do dzieci i młodzieży, a jej celem jest popularyzacja obrzędów wiosennych.

 

Fot. Archiwum muzeum - Marzanny z zeszłorocznego konkursu

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Zwyczaj palenia bądź topienia Marzanny był zakorzeniony w pogańskich obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje odejście zimy i nadejście wiosny. Była ona też symbolem chorób, utrapień i wszelkiego zła dręczącego ludzi i zwierzęta w bardzo trudnym dla nich okresie zimowym.


Marzanna na Śląsku była nazywana Marzoniokiem, w Wielkopolsce – Śmiercią, Śmiercichą, na Podhalu zaś Śmierzcią lub Śmierztką.


Obrzędową kukłę formowano z pęku słomy, ubierano w białe płótno, zdobiono wstążkami i koralami. Na Śląsku postać mocowano na wysokim kiju, robiono ją z gałganów i słomy, strojono w świąteczne ubranie: białą koszulę, gorsecik, spódnicę i fartuszek, na głowę zakładano wianek, warkocze zdobiono wstążkami. 


Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak, z Marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano Marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. W czasie tego obrzędu śpiewano okolicznościowe, z reguły zawodzące pieśni, zawsze z powtarzanym wielokrotnie refrenem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano Marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Na Śląsku Marzonioka obnoszono po wszystkich domach we wsi, po czym zdzierano z niej ubranie i rozrzucano je po polach.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły ani też jej porozrzucanych strzępów, bo grozi to uschnięciem ręki. Obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku.


Obrządek topienia Marzanny przetrwał do dzisiaj, chociaż już w 1420 r. biskup Andrzej Łaskarz mocą synodu poznańskiego zobowiązywał księży do zakazania zabobonnego zwyczaju. Od połowy XIX wieku zwyczaj ten stał się przede wszystkim dziecięcą zabawa, urządzaną 21 marca na przywitanie wiosny.

 

Zobacz też

Rekwizyty obrzędowe http://wiano.eu/article/374

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęściej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl

Firma Skrobisz | ul. Osiedlowa 4 | Zielonki-Wieś 05-082 | woj. mazowieckie | tel.: 691711233 | e-mail: sklep@wiano.eu | NIP: 5221319263