wiano.eu
YouTubeFacebook

2010-06-22 Wesele Kurpiowskie

W asyście policji i ułanów, zespołów folklorystycznych polskich i zagranicznych wyruszył do kościoła w Kadzidle – w samym sercu Kurpiowszczyzny - rozśpiewany, niezwykle barwny orszak weselny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

20 czerwca na oczach wielu widzów, także polityków ślub wzięli kurpianka – Katarzyna Sobiech i Karol Symonowicz – kawaler z Warszawy. Zaślubiny były autentyczne, choć w oprawie imprezy i zabawy folklorystycznej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Widowisko zatytułowane „Wesele Kurpiowskie” odbywa się co roku w czerwcu. Pokazuje żywe przywiązanie Kurpiów do tradycji. Tu bowiem na Kurpiowszczyźnie obrzęd weselny zachował się w stosunkowo niezmienionej formie.  

 

I ta właśnie tradycja stała się manifestem własnej odrębności i promocji regionu. Władze Kadzidła i Centrum Kultury Kurpiowskiej zapraszają polityków, międzynarodowe zespoły folklorystyczne, także turystów do wspólnej zabawy na „Weselu Kurpiowskim”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tematem przewodnim Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego są  zwyczaje i obrzędy weselne. W tym roku udział wzięły zespoły z Macedonii, Gruzji, Nepalu i Serbii.  Towarzyszyły też parze młodej w uroczystości zaślubin i przygrywały w weselnym orszaku. 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

– Przyprowadziłaś warszawiaka, by w stroju kurpiowskim stanął na ślubnym kobiercu – podkreślał siłę i hart ducha panny młodej proboszcz parafii w Kadzidle.  - Trzeba mieć dużo odwagi, aby w świetle fleszy, tylu gości, polityków wypowiedzieć sakramentalne tak. Ale tak odważne są właśnie Kurpianki. 
 


 

 

 

 

 

 

 

 

Na uroczystości obecni byli m.in. były wicepremier, europoseł Jarosław Kalinowski (także Kurp, choć z Puszczy Białej), marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Dla nich to doskonała okazja do pokazania się wyborcom.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kasia marzyła o oryginalnym ślubie. – Rok temu byłem na „Weselu Kurpiowskim” jako uczestnik festynu. Przez myśl mi nie przeszło, że za rok stanę się głównym graczem tej imprezy – mówił nam wyraźnie rozbawiony pan młody.

 

Orszak weselny wyruszył z Zagrody Kurpiowskiej, która na czas imprezy służyła młodym za dom weselny. Zgodnie z tradycja, przed wyjazdem do kościoła panna młoda podchodzi do matki i "przeprasza" ją, "żegna". Podobnie przeprasza ojca, braci, siostry i innych członków rodziny, co odbywa się przy śpiewanej przez druhny pieśni. Po "pożegnaniu się" z rodziną młodzi otrzymują błogosławieństwo od swoich rodziców i wraz z większością gości udają się do Kościoła. W trakcie przejazdu przez miasto odbywają się tańce typu korowodowego.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ceremonia zaślubin łączy w sobie dawne i dzisiejsze obyczaje. I tak m.in. proboszcz wprowadził zwyczaj, że na ołtarzu odbywa się podpisanie aktu małżeństwa. Potem już według starej tradycji para młodych obchodzi wokół ołtarz. Następnie panna młoda żegnając się ze swoim panieństwem na kolanach obchodzi obraz Matki Boskiej.  

Po zaślubinach młodzi wraz z orszakiem wracają przez miasto do Zagrody Kurpiowskiej.

 

 

 

 


Rodzice młodej - oczekują na nich z chlebem i solą. Następuje powitanie, następnie śpiew "W Kościele bylim". Wszyscy goście (młodzi, druhny, drużbowie) przy wtórze marsza wchodzą na miejsce zabawy.

 

 

 

Tekst i zdjęcia Dorota Skrobisz - wydawca portalu

 

http://wiano.eu/article/370

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl