wiano.eu
YouTubeFacebook

2011-02-14 Dzień zakochanych

Dzień św. Walentego w polskiej tradycji ludowej nie był tak wesoło obchodzony jak obecnie. W tym dniu odbywały się uroczystości wotywne. Na nabożeństwo przynoszono ulepione ręcznie woskowe wota czyli ofiary – choć także w formie serduszek, ale też rąk, nóg, szczęk, najczęściej jednak były to kulki i krążki  woskowe. Przynoszono je do kościoła w intencji chorych.

 

W tradycji polskiej św. Walenty był opiekunem chorych i do niego modlono się o zdrowie dla najbliższych. (zobacz http://wiano.eu/article/317)


Radośnie święto zakochanych obchodzono w wigilię św. Jana – w nocy z 23 na 24 czerwca. Na wzgórzach i leśnych polanach chłopcy i dziewczęta palili ogniska – główny atrybut nocy zalotów zwanej sobótkami (także nocą świętojańską). Wokół ognisk tańczyły ubrane na biało dziewczęta, przepasane bylicą – czarodziejskim zielem o niezwykłej mocy i śpiewały pieśni miłosne.

 

Fot. Archiwum własne

Wycinanka łowicka (Wiesława Wojda) - Noc świętojańska

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Do leśnych ognisk przychodzili chłopcy lub rozpali swoje ogniska – skakali przez płomienie popisując się zręcznością. Czasami także pary (chłopiec i dziewczęta) przeskakiwały przez ogniska. Mocno trzymali się za ręce. Udany skok wróżył im gorącą miłość i wierność aż po grób.


Dla dziewcząt na wydaniu w tym dniu specjalnego znaczenia nabierał leśny krzak – nasięźrzał. O północy kąpały się nago na polanie w nocnej rosie. Brały w ręce roślinę i wypowiadały miłosne zaklęcie:


Nasieźrzele rwę cię śmiele,
Pięcią palcy, szóstą dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią.


Uważały, że kąpiel w rosie (także w stawie, rzece) sprawi, iż ich ciała staną się piękne i powabne i że wróżyć im będzie odwzajemnioną miłość, udane małżeństwo i szczęśliwe rodzicielstwo. Podobnie czynili też chłopcy.


Głównym obrzędem tej nocy było puszczanie wianków na wodę. Dziewczęta wiły je z kwiatów polnych i ogrodowych, przywiązywały do deseczki. Przylepiały do niej świeczkę. Obserwowały jak płynęły z prądem wody.  Jeśli wyłowił je miły sercu chłopiec, wróżyło to upragnioną miłość. Na wodę puszczały też po dwa wianki, jeśli płynęły równo lub zetknęły się na wodzie, oznaczało to wielkie zakochanie. 

   

Fot. Archiwum własne

1. Wycinanka łowicka - Noc świętojańska 2. Wianki świętojańska - Muzeum Etnograficzne w Warszawie

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli wianek zaplątał się w roślinach wodnych, wróżyło dziewczynie pozostanie w stanie panieńskim, co najmniej przez rok.


Zwyczaj kładzenia wianków na wodzie zachował się także do dzisiaj. Niektórzy puszczają je na szczęście.


Ta piękna tradycja sobótkowa niesie w sobie więcej emocji, tajemniczości aniżeli anglosaskie wyłącznie komercyjne święto walentynkowe. Warto sięgnąć do polskich korzeni święta zakochanych, bo jak mówi staropolskie przysłowie „Cudze wiedzieć pożytecznie jest, swoje – obowiązek!” 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl