Ludowe Oskary
Amerykañska Akademia Filmowa za¿±da³a od Stowarzyszenia Twórców Ludowych zmiany nazwy nagrody „Ludowe Oskary”, zarzucaj±c twórcom bazowanie na dorobku Amerykanów. Akademia rozdaje s³ynne na ca³y ¶wiat filmowe „Oskary”.Dla studentów
Muzeum Wsi Opolskiej w³±czy³o siê w akcjê Tygodnia Kultury Studenckiej "Kulturalia Opolskie 2011". Od 12 do 16 grudnia br. studenci za okazaniem legitymacji studenckiej maj± wstêp bezp³atny.Stare sanie
Dawniej na wsi zim± nie sposób by³o siê poruszaæ nie maj±c sañ wyjazdowych, do których zaprzêgano konie. Dzisiaj wykorzystywane s± g³ównie w kuligach, ale dawniej by³ to pojazd, którym poruszano siê na co dzieñ.
Im gospodarz by³ bogatszy, tym sanie by³y okazalsze. Wêdruj±c po skansenach, mo¿na podziwiaæ kunszt dawnych ko³odziei.
Fot. Archiwum w³asne
1. Kulig w skansenie w Sierpcu 2. Sanie na wystawie w Muzeum Wsi Radomskiej
3. Sanie w skansenie w Bia³ymstoku
Zazwyczaj tylne siedzenia sañ by³y g³êbokie, a¿eby podró¿uj±cym zapewniæ ciep³o podczas jazdy. Przednie – wy¿sze od tylnych – przeznaczone by³y dla powo¿±cego. Czêsto p³ozy by³y mocno wygiête a¿ do krawêdzi przedniej ¶cianki, by wzmocniæ konstrukcjê sañ. Wygiêcie p³oz by³o najtrudniejsz± faz± prac.
Fot. Archiwum w³asne
1. Sanie na wystawie w Muzeum Wsi Radomskiej
2. Zalipie. Sanie przed 100-letni± ku¼ni±
Jednym ze sposobów wyginania p³oz by³o zmiêkczanie surowca poprzez zaparzanie w piecach ziemnych lub ma³ych budynkach zwanych parniami. Przy zaparzaniu w piecach dr±gi zakopywano w ziemi, a nad nim palono ogniska tak d³ugo a¿ rozgrzane poddawa³y siê giêciu.
Drewno profilowano na ciep³o wokó³ pnia, który rozmiarami odpowiada³ zaplanowanemu zagiêciu p³oz.
Fot. Archiwum w³asne
1. Sanie w skansenie w Olsztynku 1. sanie w skansenie w Sierpcu
3. i 4. Sanie w skansenie w Bia³ymsktoku
Parnie by³y w kszta³cie ma³ych chatek. Wnêtrze chatki rozbite by³o na dwie czê¶ci: doln± i górn±. Na dole ko³odzieje rozpalali ognisko, na górze – na ruszcie k³adli pokrajane drzewo lub dr±gi.
Po rozpaleniu ognia zamykali wszelkie otwory w parni, aby ciep³o roz¿arzonych k³ód ogniska i para , wywi±zuj±ca siê z surowego drzewa, nie mia³y uj¶cia.
Innym sposobem by³o te¿ zakopywanie drzewa lub dr±ga na dwa tygodnie do obornika lub moczenie jaki¶ czas w wodzie.
By³y te¿ p³ozy samorodne – naturalnie wygiête drzewo.
Zobacz te¿:
Ko³o ko³odzieja http://wiano.eu/article/1266
Kulig http://wiano.eu/article/175












