wiano.eu
YouTubeFacebook

2015-10-21 Jak dawniej orano

Ile się dawniej musieli ludzie namęczyć w rolnictwie, przekonali się obserwatorzy pokazu prac polowych z udziałem wołów i koni w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Na Jesieni w domu i zagrodzie. Retro show została pokazana orka radłem, pługiem, pługiem koleśnym oraz bronowanie i siew.


Muzeum Rolnictwa w Szreniawie posiada bogaty zbiór maszyn i narzędzi do uprawy roli. Chętnie je prezentuje podczas imprez folklorystycznych.

 

Fot. Archiwum własne

1. 3. Pług

2. 4. Pług koleśny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pług koleśny składa się z właściwego pługa i z koleśnicy, dwukołowego wózka regulującego głębokość orki. I choć wydawał się on jak na owe czasu bardzo nowoczesny, to jednak, by nim zaorać hektar, to oracz musiał przejść  40 km. Za jednym przejazdem szerokość takiej bruzdy wynosiła ok. 25 cm.


Praca z wołami była wyjątkowo ciężka. Nie na darmo mówi się uparty jak wół. Aby zachęcić go do pracy, często trzeba mu było wiązkę siana do pyska podstawić. A jak już jemu biologiczny zegar o karmieniu przypomniał, to o pracy w ogóle nie mogło być już mowy.

 

Wół chodzi z szybkością 4 km na godzinę, człowiek idzie szybkim marszem ok. 6 km. Jest to więc powolne zwierzę, ale silne.

 

 

Fot. Archiwum własne

1. Woły z hodowli muzeum

2. Konie z hodowli muzeum


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koń wszedł do pracy po okresie uwłaszczeniowym w II połowie XIX wieku, niemniej wołami orano jeszcze w XX wieku. Koń był bowiem zwierzęciem drogim. 


Po orce pokazano bronowanie – broną drewnianą, dosyć prymitywną. Jest to replika brony, jaka dawniej występowała w Polsce.  

 
Potem na polu pojawił się siewca. Niósł ziarno w płachcie. Zanim przystąpił do pracy, przeżegnał się, potem rozrzucił garść ziarna w cztery strony świata. Od takiego właśnie obrzędu chłopi zaczynali siew.

 

Fot. Archiwum własne

1. Siewca z płachtą na ramieniu

2. Siewca i rozrzucane ziarna

3. Pojemniki używane do siewu, zamiast płachty

4. Brona drewniana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaprezentowano dwie techniki siewu: za jednym rzuceniem i za dwoma rzuceniami.


Metoda za jednym rzuceniem polegała na tym, że siewca kroczył środkiem zagonu, jednym rzutem ręki pokrywał ziarnem całą jego szerokość. Minusem tej techniki było to, że zawsze trochę więcej ziarna padało po prawej ręce siewcy niż po lewej.


Siew za dwoma rzuceniami polegał na tym, że siewca jednym rzutem pokrywał ziarnem tylko połowę zagonu, wracając zasiewał drugą.


Przyglądając się pracy siewcy zdawałoby się, że tak mechanicznie rzuca ziarnem. Jednakże siew rzutowy wymagał dużego doświadczenia.

 

Siewca musiał wiedzieć, gdzie sypać ziarnem gęściej, a gdzie rzadziej.

Pierwszy siewnik w Polsce zastosowano w 1756 r. w okolicach Warszawy. Był to siewnik konstrukcji francuskiej, taczkowy. Przegląd siewników można zobaczyć w pawilonie muzeum „Rolnictwo ery przemysłowej”. 

 

 

Jak dawniej orali i siali  

 

 

 

Zobacz też:

Koń i wół przy pracy

Pług obracalny konny

Kopanie ziemniaków

Podkuwanie konia

Zwyczaje i obrzędy\życie codzienne\zajęcia gospodarskie

Muzea i skanseny\Szreniawa\muzeum rolnictwa

 

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl