wiano.eu
YouTubeFacebook

2013-09-13 Kopanie ziemniaków

Jak dawniej wyglądały prace w polu przy wykopywaniu ziemniaków można było zobaczyć w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Na skansenowskie pola wyszły kobiety z motykami w ręku. Wyjechała też kopaczka konna.

 

Taka sceneria nie była przypadkowa. Uczestnicy festynu mogli przekonać się, jak ogromną ulgą dla gospodarzy była mechanizacja rolnictwa.

 

Fot.. Archiwum własne

1. Kopanie ziemniaków za pomocą motyki

2. Motyka - drążek drewniany obsadzony w specjalne widły

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Praca była lżejsza, bo konie ciągnęły kopaczkę

4. Kopaczka konna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. Kopaczka składała się ze specjalnych wideł i pługa

6. Najmłodsi uczestnicy imprezy przy zbieraniu ziemniaków

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dawniej zanim pojawiły się  kopaczki konne, gospodynie wychodziły w pole z motyką w ręku. Ile musiały się nazginać, aby wybrać ziemniaki z ziemi. Potem całą noc bolały je plecy i ręce.

 

W dodatku musiały się spieszyć, aby zdążyć zebrać z pola ziemniaki jeszcze przed przymrozkami. Przy czym nie było to kilka rządków do rozgrzebania. Kopały nawet kilka dni.


Potem trzeba było jeszcze ziemniaki posegregować. Duże - były przeznaczane na sadzeniaki, by ponownie na wiosnę zasadzić je w ziemi. Drobne były dla zwierząt na paszę, pozostałe na pokarm dla ludzi.

 

Początkowo gospodarze sortowali ziemniaki ręcznie. Gdy pojawiły się sortowniki do ziemniaków, praca została zmechanizowana.

 

Przez oczka siatki zgiętego w kształcie walca (po wprawieniu go korbką w ruch) przelatywały ziemniaki. Oczka były różnej wielkości, przedostawały się nimi do odpowiednich korytek, a następnie zlatywały do podstawionych koszyków. 

 

Ziemniaki przesypywano potem do worków, które potem zwożono do zagród.    

 

Fot. Archiwum muzeum

 

1. Sortownik do ziemniaków

2. Posortowane ziemniaki w workach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak tylko pojawiły się kopaczki konne, za wykopki wzięli się mężczyźni. Powożenie końmi było męską robotą. Teraz kopanie szło szybko.

 

Specjalne widły rozgrzebywały ziemię, wyrzucając ziemniaki na wierzch. Kobiety wraz z dziećmi szły za kopaczką, zbierając ziemniaki do koszyków. 

 

Oczywiście byłoby bardzo niebezpieczne oddać lejce w ręce uczestników imprezy, dlatego też turyści chwytali jedynie za motyki. Za to wykopane własnoręcznie ziemniaki można było upiec na ognisku.

 

Jak dawniej wykopywano ziemniaki

 

 

 

Zobacz też:

Wykopki w Radomskiem http://wiano.eu/article/1253

Okrężne po wykopkach http://wiano.eu/article/1247

Potrawy z ziemniaków http://wiano.eu/article/823

Jadłospis ubogiego http://wiano.eu/article/2192

Kuchnia ogniowa - placki ziemniaczane http://wiano.eu/article/2164

Maszyny rolnicze http://wiano.eu/article/1173

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl