wiano.eu
YouTubeFacebook

2013-12-05 Kolęda i kolędnicy

Wystawa „Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok… - o kolędowaniu w Polsce", przygotowana przez Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku opowiada o kolędnikach i kolędzie. Można oglądać tam nie tylko maski i stroje, ale nauczyć się je także wykonywać.

Jeszcze do niedawna ze świętami Bożego Narodzenia (dawniej zwanymi Godami) kojarzono nierozerwalnie nie tylko choinkę, opłatek, ale także kolędników. Współczesnym Polakom słowo kolęda kojarzy się najczęściej tylko ze śpiewaną w tym okresie pieśnią religijną o narodzeniu pańskim (zwanymi niegdyś kantyczką i pastorałką).

 

Określamy też tym słowem duszpasterską wizytą w domach wiernych, która ma zapewnić domowi błogosławieństwo Boże w nowym roku.


Tymczasem wystawa „Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok… - o kolędowaniu w Polsce, przypomina nam o trzecim znaczeniu - kolędnikach i ich kolędzie.

 

Fot. Archiwum muzeum

Mikołaje z Istebnej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Korzeni tego słowa należy szukać w czasach wcześniejszych niż religia chrześcijańska. W starożytnym Rzymie łacińskie calendae, stosowano do pierwszych dni miesięcy i roku, podczas których zwyczajowo składano sobie życzenia i obdarowywano się prezentami.

 

W przedchrześcijańskich społecznościach rolniczych, w tym również u naszych przodków, zimowe przesilenie słoneczne, stanowiło jeden z najważniejszych, ale i najgroźniejszych okresów w roku.

 

Ubywające słońce, zamierająca przyroda, chłód i brak pożywienia przerażały ich rokrocznie. Obawiając się końca swego świata podejmowali szereg działań o charakterze magicznym, które miały wesprzeć i przyśpieszyć powrót słońca, rozpoczynając tym samym kolejny cykl wegetacji w przyrodzie.

 

Jednym z powszechnie stosowanych, było przekonanie o możliwości kreowania przyszłości za pomocą wypowiadanych słów. Wierzono, iż mają one magiczną moc sprawczą, toteż chcąc zapewnić sobie w przyszłym roku powodzenie, obchodzono gospodarstwa, wypowiadając życzenia o charakterze gospodarczym, matrymonialnym i zapewniającym zdrowie.

 

Aby wzmocnić akt kreacji należało wypowiedzieć je w szczególny sposób, korzystając dodatkowo z określonych rytuałem gestów, muzyki, strojów i masek. Stosowano też szereg atrybutów, które powszechnie kojarzyły się z dostatkiem, zdrowiem, siłą, światłem i płodnością.

 

Zakładano więc futra zwierząt, przywdziewano ich maski, bądź wodzono nawet żywe zwierzęta, które symbolizowały siłę i płodność np. tura, niedźwiedzia, bociana. Takie rytualne obchodzenie domów nazywamy w naszej kulturze kolędowaniem.

 

Fot. Archiwum muzeum

1. Baran

2. Niedźwiedź

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obowiązującą w tym obrzędzie zasadą jest wzajemna wymiana darów. Kolędnicy ofiarowywali każdemu domowi magiczną moc słowa za co gospodarze rewanżowali się podarunkiem w postaci pożywienia, a z czasem też pieniędzmi i alkoholem.

 

Takie formy kolędowania znane były w Polsce i na Słowiańszczyźnie zapewne na długo przed przyjęciem chrześcijaństwa.

 

Religia katolicka nałożyła na pogańskie i rolnicze święta zimowego przesilenia własne obrzędy związane z narodzeniem Chrystusa, początkiem liturgicznego roku kościelnego, z czasem również początkiem roku kalendarzowego.

 

Pogański obrzęd kolędowania przyjmował pewne elementy nowej wiary, nie pozbawiając się do końca jednak dawnych treści. Stąd do czasów nam współczesnych kolędowanie nadal zawiera w sobie tradycje zarówno słowiańskie, antyczne i chrześcijańskie, tworząc osobliwe ich połączenie.

 

Na niewielkiej przestrzeni wystawy trudno jest zaprezentować wszelkie występujące dotąd w naszym kraju formy kolędnicze, stąd muzeum wybrało tylko niektóre, reprezentujące żywe dotąd tradycje ludowego kolędowania z różnych, często odległych sobie regionów kraju.

 

Niezwykle dbający o zachowanie miejscowych tradycji kolędniczych jest obszar Żywiecczyzny. Na wystawie znalazły się obiekty używane przez kolędnicze grupy: Szlachciców, Dziadów i Podłaźników.

 

Region krakowski reprezentowany jest przez grupę Herodów, a także nierozerwalnie kojarzoną z Krakowem - Szopkę.

 

Zwyczaje kolędnicze z Polski południowo - wschodniej przybliżą nam maski Drobów Noworocznych. Z Podlasia muzeum sprowadziło barwne, bardzo popularne i własnoręcznie wykonywane gwiazdy, z którymi dotąd chętnie się tam kolęduje.

 

Fot. Archiwum muzeum

Gwiazdor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kaszuby reprezentowane są przez Gwiazdki zwane też czasem Gwiżdżami czy Gwiazdorami, które dotąd znane są mieszkańcom tego regionu. Dzięki znajdującym się na wystawie multimediom pokaz grup kolędniczych jest nie statyczny a dynamiczny.


Wystawę można zwiedzać do 1 marca 2014 r.

 

Wystawie towarzyszy szeroka oferta edukacyjna dla grup szkolnych w postaci: lekcji, prezentacji multimedialnych, filmów oraz warsztatów plastycznych poświęconych nauce wykonywania masek kolędniczych.

 

W grudniowe i styczniowe weekendy organizowane też będą rodzinne warsztaty plastyczne. Szczegółowe informacje zamieszczane będą na stronie internetowej muzeum lub uzyskać je można pod nr tel. 58 552 - 41- 39, 58 552-12-71 w. 107

 

Wystawa pochodzi ze zbiorów:
Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie
Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej – Prüfferowej w Toruniu
Muzeum Miejskiego w Żywcu
Oddziału Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku

 

Autorka wystawy: Iwona Świętosławska
Autorka aranżacji plastycznej: Renata Godlewska

 

Zobacz też:

Kolędowanie http://wiano.eu/article/1343

Gwiazda kolędnicza http://wiano.eu/article/795

Stroje kolędnicze http://wiano.eu/article/752

Chodzenie po mikołajostwie http://wiano.eu/article/200


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl