wiano.eu
YouTubeFacebook

2016-12-10 Żywieckie zabawki

Symbolami żywieckiego zabawkarstwa są bryczka z konikami oraz drewniane ptaszki. Przez  ponad 150 lat istnienia wytwórczości zabawki te niewiele zmieniły się w swojej formie. Górale żywieccy nie przyjęli  wzornictwa, które chciano im narzucić. Ubogacali jedynie kolorystykę i zdobienie.

 

Fot. Archiwum muzeum w Żywcu

 

1. Karetka z konikami

2. Ptaszki, lata 50. XX w.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

W latach 1937-39 Krakowska Izba Rolnicza organizowała kursy wyrobu form i ozdób podhalańskich. Jednak nie przyjęły się w Lachowicach propagowane przez te kursy laski, zdobione motywami ostów, ani ażurowe kółka u zabawek rzeźbionych i politurowanych, ani wreszcie konie wyścigowe stojące tylko na zadnich nogach.

 

Górale żywieccy po ukończeniu tych kursów nadal robili swoje bryczki z konikami, kołyski, taczki oraz różne „gwariaty, karaselki i drabinioki” – referowała  Barbara Rosiek z Muzeum Miejskiego w Żywcu na konferencji naukowej „Tradycyjne rzemiosło i przemysł wiejski Karpat Polskich” – zorganizowanej przez Muzeum im. Orkana w Rabce Zdroju.


W regionie żywieckim (żywiecko-suskim) wykonywano także kołyski, skrzyneczki, łóżeczka dla lalek, grzechotki, żołnierzyki, ptaki „klepoki” czy dziobiące kogutki.

 

 

 

Fot. Archiwum Muzeum w Żywcu

 

1. Brycka z capami (koniki pociągowe), wyk. Wł. Pindel, Koszarawa,1957

 

2. Marian Łoboz, Pewel Wielka, 2005

 

3. Papuga, Muzeum im. Udzieli w Krakowie

 

4. Rodzinka, Franciszek Klimasara, Stryszawa, 1978  


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1. Kołyska, Teofil Szczygieł, Lachowice 1978 r.

 

2. Kołyska, Władysław Sternal, Koszarawa 1978 r.

 

3. Scyrkowki (grzechotki), Władysława Sikora, Lachowice 1978 r.

 

4. Marian Łoboz, Pewel Wielka, 2005 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koszarawa i Pewla Mała są najstarszymi ośrodkami wyrobu żywieckich zabawek. Następnie rzemiosłem tym trudnili się górale w Lachowicach, Hucisku, Stryszawie, Kukowie, Krzeszowie i innych pobliskich miejscowościach.

 

Na początku XX wieku dominowała w tej ręcznej produkcji Koszarawa, Lachowice i Pewla Mała. Po 1945 r. Koszarawa ustąpiła miejsca Lachowicom. Współcześnie rzemiosło to występuje w Stryszawie, Lachowicach i Pewli Wielkiej.

 

Początkowo rzemieślnicy wyrabiali zabawki przy okazji. Ich podstawowym wyrobem były grabie, warzechy, wałki do ciast, stołki itp.

 

Kobiety wędrowały po wsiach z tobołkiem, niosąc w nim przedmioty do handlu i zabawki dla dzieci. Potem zabawki wystawiano na targach i jarmarkach, później handlem zajmowali się pośrednicy.

 

 

Fot. Archiwum muzeum w Żywcu

 

1. Kobiety z tobołkami - Pamiątka z działu etnograficznego wystawy krajowej we Lwowie 1984 r., rys. Karol Wawrosz

 

2. Ptasznik ze Stryszawy - Teofil Mentel


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Twórcą tradycji wyrobu ptaszków był Teofil Mentel (1876-1944). Jako młody chłopiec, będąc na służbie, pomagał strugać dewocjonalie. W zamian za swoją prace otrzymał atlas ornitologiczny. Kiedy wrócił do Stryszawy zaczął strugać z drewna ptaszki, a malując korzystał z otrzymanego atlasu.


Robił ptaki naturalnych wielkości, m.in. dudki, dzięcioły, skowronki, słowiki, jastrzębie. Tworzył też bardzo kolorowe, tzw. rajskie ptaszki, które często łączył w tzw. „rodzinki”, umieszczając kilka ptaszków na gałązce czy w gniazdku.


Ustalił charakter techniki, formy, koloru i asortyment. W ślad za nim podążyli inni. Przed II wojną  ptaszki strugało 10 rodzin, m.in. Klimasarowie, Gałuszkowie. Od 1946r. w blisko 200 chałupach strugano ptaszki, ale szybko ta moda minęła.


Dawne ptaszki wygładzano szkłem. Dzisiaj twórcy pozostawiają ślady dłuta, bo ludzie chcą gwarancji, że jest to praca ręczna. 

 

Fot. Archiwum Muzeum w Żywcu

 

1. Franciszek Klimasara, Stryszawa 1957 r.

 

2. Ptaszki rodzina Leśniaków, Stryszawa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiadomo kto wprowadził do asortymentu koniki wyścigowe na podstawce. Przyjęły się w latach 30. XX w. Malowano je na żółto lub czerwono.

 

Wedle relacji ludowej model tych wyścigowców, zwanych przez Anielę Biegun „byckami”, przywiózł skądś handlarz Józef Ferber z Koszarawy, który otrzymał je od Franciszka Pająka z Lalikówki, Pająk zaś od Władysława Gacha z Koconia itd.

 

Moglibyśmy długo chodzić od Annasza do Kajfasza, a i tak nie dowiedzielibyśmy się kto, gdzie i kiedy tę zabawkę zrobił i w jaki sposób dostała się ona na Beskid Żywiecki.

 

Ważne jest to, że się przyjęła, a przyjęła się, ponieważ odpowiadała zarówno lokalnym możliwościom jej technicznego wykonania jak i lokalnym upodobaniom.

 

 

Fot. Archiwum Muzeum w Żywcu

 

1. Konik wyścigowiec, Lachowice lata 50. XX wieku

 

2. Koń wyścigowiec, Teodor Biegun, Lachowice 1956 r.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Alojzy Porzycki z Lachowic zakupiwszy w latach 30.XX w. na targu w Suchej karuzelkę, pokusił się o jej odtworzenie. Jego „karaselki” były to osadzone na dyszelku dwa kółka, które obracając się wprawiały w ruch obrotowy dwa poziome krążki z konikami.


Od 1933 roku zaczęto wyrabiać ptaki klepiące skrzydełkami –  klepoki i kurki dziobiące ziarno. Wzorem były zabawki z fabryki zabawkarskiej w Leżajsku. Ale wzorów nie przyjęto mechanicznie.

 

Fot. Archiwum Muzeum w Żywcu

 

1. Karuzelka na desce

 

2. Pierwowzór żywieckich karuzel pochodzi najprawdopodobniej z Kukowa  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Władysław Sternal z Koszarawy przerobił nieokreślonego bliżej ptaka na czubatą jemiołuszkę, zdobił ornamentem z linii prostych falistych oraz motywami roślinnymi. Żeby nie pękały skrzydła przy uderzaniu, zmienił im kształt na bardziej podłużny.

 

 

Fot. Archiwum Muzeum w Żywcu

 

1. , 2. Klepoki Sternala z Koszarawy

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Do 1914 roku malowano zabawki na kolor buraczkowo-fioletowy i rytowano rylcem o półkolistym ostrzu w motywy gwiazdy sosrębowej, kraty, miotełki – na tyłach bryczek (gniazdach), szczytach kołysek i łóżeczek, wieczkach skrzyneczek. Obecnie zabawki są precyzyjniej wykonywane i zdobione.


Produkcji zabawek podejmowały się całe rodziny. Uczestniczyły w tym zajęciu także dzieci rzemieślników. Malowały ptaszki, bryczki z konikami, kołyski, klepoki i inne. Aby ułatwić sobie pracę przygotowywano szablony i wzorniki.

 

Fot. Archiwum

1. Kasetka, Franciszek Walczak, Koszarawa 1967 r.

 

2. Kasetki, Władysława Sikora, Lachowice 1978 r.

 

3. Szablony

 

4. Wzornik - zdobienie szczytów kołysek, W. Sternal, Koszarawa 1978 r. 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj nie tylko rozdziny podtrzymują tradycje zabawkarstwa. Zajmują się tym także – organizując warsztaty: Beskidzka Szkoła Folkloru w Regionalnym Ośrodku Kultury w Bielsku-Białej, Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej w Stryszawie, a także Muzeum Miejskie w Żywcu.

Żywiecko-suskie zabawkarstwo znalazło się na krajowej liście ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, 2016. 

 

Zobacz też:

Ośrodki zabawkarskie

Zabawki ludowe

Ludowe klapoki

Fujarka ludowa

Sztuka ludowa\zabawki ludowe

Rabczańscy rzemieślnicy: Gwiazda kolędnicza

Rzemieślnicy z Rabki

 


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl