wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-06-18 Wianki świętojańskie

Dawniej w wigilię św. Jana sobótkowe ognie rozpalały się na polskich wzgórzach i polanach. Setki wianków płynęło rzekami.  Dzisiaj obrzęd nocy świętojańskiej w zasadzie zaniknął. Sobótkę próbują przywrócić do życia skanseny, m.in. Białostockie Muzeum Wsi.

 

Z rzadka ktoś gdzieś wypuści wianki na wodę, ale palenie ogni to już zwyczaj archaiczny. Uczestnicy imprezy w białostockim skansenie obejrzą  23 czerwca widowisko obrzędowe związane z Sobótką, jak to dawniej było. 

 

Fot. Archiwum muzeum

Noc świętojańska - grafika

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Potem zgodnie z tradycją o zachodzie słońca na stawie zostaną wypuszczą wianki ze świeczkami, z których panny mogą wywróżyć  swoje zamążpójście.


Ale – aby wianki mogły się pojawić na stawie – wcześniej uczestnicy imprezy otrzymają na warsztatach instruktaż jak je zrobić.

 

Fot. Archiwum Białostockie Muzeum Wsi  

Wianek świętojański uwity z polnych kwiatów

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Wianki wije się z różnych kwiatów, najczęściej z trzech lub pięciu, np. z róż, bławatków.  Umieszcza się je na deseczkach lub skrzyżowanych deseczkach, które podtrzymują kwiaty na wodzie. Na środku umieszcza się świeczki lub kaganki.

 

Po wypuszczeniu wianków na wodę płomień zapalonych świeczek rozświetla wody rzek, jezior i stawów.

 

Fot. Archiwum własne

Wianki świętojańskie - Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Dawniej za wiankami puszczali się w pogoń kawalerowie na łódkach bądź tratewkach. Wyławiali je zręcznie z toni wiosłami i żerdziami.

 

Ta z dziewcząt, której wianek popłynął w dal ze światłem, wiedziała, że nie pójdzie tego roku za mąż. Jeśli jednak płomień zgasł, to była pewna, że straci swojego lubego.


Najwięcej wianków pojawiało się na wodzie między godziną 20.00 a 21.00.


Niektóre dziewczyny puszczały  wianki z wierszami, ukrytymi skrycie w kwiatach. Poniżej przykłady wierszy z wianków, które zostały  wyłowione przez chłopców.  Kto wie, co jeszcze wypisywały dziewczęta?


1. Już dwunasty roczek jak puszczam mój wianek!
Może wreszcie w trzynastym zdarzy się kochanek.

 

2. Płyń wianeczku a nie wróć, 
Me ciężkie cierpienia skróć,

3. A ty Józiu chwyć go schwyć,
Byś mym mężem mógł już być.

 

4. Godłem mej cnoty nie listek, nie kwiatek,
Lecz skromność, praca, pokora i statek.

 

5. Czy wolisz panie Janie mój wianek ruciany,
Czy Zosi dukatami worek nadziewany?

 

6. Uwiłam we wianek mirty i stokrocie,
Wianek w wodzie, ja zostaję w błocie.


7. Co rok puszczam mój wianeczek,
Co rok mija mnie czepeczek.

8. Mnie już nic nie rozweselli,
Skoczę w Wisłę – do kąpieli.

 

9. Mój wianek różany
Pewnie nie utonie,
Jasieczek kochany
Ujmie go w swe dłonie.

 

10. Ja to sobie wróżę,
Bo wiem, że dla niego
Nie ma nic milszego,
Jak z cierniami róże.

 

11. Gdy inaczej być nie może,
Puszczam wianek – szczęść mu Boże!

 

12. I jam wianek uwiła, 

Z bławatków i z róży,
I na Wisłę rzuciła,
Życząc szczęsnej podróży.

 

13. Może w biegu nad tonią
Będzie z Wisły wyjęty,
I przyjazną mi dłonią
Wraz do piersi przypięty.

 

Może znowu wzgardzony,
zniknie na wód przestworzu,
i prądami niesiony,
złoży główkę swą w morzu.

 

Albo gdy się ostoji,
Zmieni wodne sukienki,
I ołtarzyk przystroji
Przenajświętszej Panienki.
 


Za niektórymi wiankami uganiało się po wodzie wielu chłopców. Dla panien była to dobra wróżba – szybko można było spodziewać się wesela.


Sceny pogoni za wiankami mocno bawiły tysiące nadbrzeżnych gapiów. A było na co popatrzeć, bo wianków rzucano setki – z różnych stron: z brzegów, z mostu, skąd się tylko dało. Może ten piękny zwyczaj powróci do tradycji?

 

Zobacz też:

Sobótka w Ochli http://wiano.eu/article/1728

Noc świętojańska http://wiano.eu/article/529

Kwiat paproci http://wiano.eu/article/1097

Świętojańskie wianki http://wiano.eu/article/1092

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl