wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-07-24 Jazda konna

Na naukę jazdy konnej wśród niesamowitych plenerów mazowieckiej wsi zaprasza dzieci skansen w Sierpcu. Pod okiem doświadczonych instruktorów będą mieli okazję poznać jeździectwo, nauczyć się pracy z końmi, a także przeżyć niezwykłą przygodę.

 

Fot. Archiwum muzeum

Zajęcia hippiczne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj koń na polskiej wsi nie jest już zwierzęciem powszechnym. Trudno jest powiedzieć – jak to uczynił niegdyś Benedykt Chmielowski - autor Nowych Aten, pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej: „Koń jaki jest, każdy widzi”. Nawet dzieci wiejskie nie mają takiej styczności ze zwierzęciem, bo zastąpiły go maszyny.


Dawniej bez konia nie odbyły się roboty w polu: razowanie, bronowanie, sprężynowanie, oranie, ciąganie żniwiarki, grabarki, radła, wału, kopaczki, pielaczki oraz wożenie gnoju.

 

Fot. Archiwum muzeum - D. Krześniak i własne

1. Koń zaprzągnięty do wozu

2. Konie ciągnące żniwiarkę

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Przy domu konie ciągały kierat poruszający ladę, młócarnię lub młynek do mielenia zboża. Chłop zakładał konia w wóz, drabki, bryczkę lub wolant.

 

Fot. Archiwum muzeum - D. Krześniak

1. Koń ciągnący kierat

2. Bronowanie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Oranie

4. Sprężynowanie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzieci mogą się przekonać, że konie są wspaniałymi, pięknymi i naprawdę inteligentnymi zwierzętami. Częstokroć łączy je z jeźdźcem wyjątkowa więź oparta na zaufaniu i wzajemnym wsparciu.

 

Przeglądając literaturę przygodową wielokrotnie natknąć się można na piękne opisy przyjaźni człowieka ze zwierzęciem.

 

Koń jest tu nie tylko wierzchowcem, ale także towarzyszem, prawdziwym wsparciem dla bohatera. Przyjacielem gotowym wysłuchać, a w razie potrzeby oddać życie za właściciela.

 

Fot. Archiwum własne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Każdy, kto choć raz spojrzał w spokojne, pełne magnetyzmu końskie oczy musi przyznać, że nie są to historie przesadzone. Emanuje od nich pewnego rodzaju czar. Nie sposób nie zakochać się w nich widząc je w biegu, gdy z gracją pokonują przeszkody.


Wakacje w siodle dają dzieciom możliwość poznania koni. XVIII wiek był okresem bujnego rozwoju hippiki jako dyscypliny sportowej. Powstawało wiele szkół jeździeckich prowadzonych przez mistrzów ujeżdżania proponujących rozmaite sposoby pracy z koniem.

 

Największy wpływ na współczesną jazdę w siodle miał Włoch, Federico Caprili, instruktor szkoły kawalerii w Pinerolo.

 

Jego szkoła, nazywana naturalną, skupiała się na rozwoju konia zgodnie z jego zdolnościami i temperamentem. Ujeżdżał on w terenie młode konie, dając im możliwość naturalnego zrównoważenia się pod jeźdźcem.

 

Wiele uwagi poświęcał przy tym psychice zwierzęcia. Nie nakładał na nie niepotrzebnych wymagań, by rozwijało się we własnym tempie. To z tej techniki wywodzi się współczesna szkoła polska, łącząca w sobie system maneżowy i włoski.


Jarosław Asztemborski

 

Zobacz też:

Klumpy dla konia http://wiano.eu/article/1683

Jak zrobić bat http://wiano.eu/article/1769

Żniwa w skansenie http://wiano.eu/article/1171

Maszyny rolnicze http://wiano.eu/article/1173

Koń w gospodarstwie http://wiano.eu/article/567

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl