wiano.eu
YouTubeFacebook

2014-02-25 Stroje Lubelszczyzny

Jeden z etnografów w latach 50-tych opisał strój krzczonowski. A że zachował się w tym regionie jako jedyny w całości, nazwał go w swoim opracowaniu strojem lubelskim. I tak już „lubelski” przylgnęło do tego ubrania.

 

Tymczasem  na Lubelszczyźnie występowała różnorodność strojów ludowych. Wyodrębnionych zostało kilka subregionów, w każdym z nich wykształcił się odmienny typ stroju.

 

Fot. Archiwum własne

Regiony występowania strojów ludowych na Lubelszczyźnie

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Etnografowie wyodrębniają na Lubelszczyźnie 12 zasadniczych typów ubiorów z 22 odmianami.
- podlaski (z odmianą nadbużańską, włodawską, radzyńską i mazowiecką)
- łukowski
- chełmski
- lubartowski
- Powiśla puławskiego
- krzczonowski
- krasnostawski
- biłgorajsko-tarnogrodzki
- sitarzy biłgorajskich
- janowski
- zamojski
- hrubieszowsko-tomaszowski
- oraz szlachty zaściankowej z okolic Międzyrzecza.


Z okolic położonych najbliżej Lublina nie zachowały się żadne opisy strojów. Tam też najszybciej zaczęto nosić ubiory miejskie.


O strojach Lubelszczyzny rozmawiano na sesji naukowej, zorganizowanej przez Gminny Ośrodek Kultury w Borkach. Celem tego spotkania było spopularyzowanie tej wiedzy.

 

Fot. Archiwum własne

Stroje noszone na Lubelszczyźnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niestety przez długie lata w naszej kulturze nie specjalnie zajmowano się strojami ludowymi. Dopiero zespoły ludowe dla podkreślenia swojej regionalnej tożsamości zaczęły zakładać je jako kostiumy sceniczne.

Tyle że nie specjalnie przejmowały się tym, czy właściwie je noszą.

 

Obecnie kobiety, przebierające się w stroje, w każdym wieku zakładają gorsety. Mężatki i panny ubierają się tak samo choć tak wcale nie było.

 

Zespoły paradują w tych samych strojach, choć reprezentują inny subregion. Etnografowie postawili więc sobie za cel odtworzyć dawną różnorodność Lubelszczyzny i wskazać zespołom, w jakich strojach występować, aby być w zgodzie z historią. A także, by właściwie promować region.

 

- Szyjcie stroje z waszych regionów, takie jakie tworzyli wasi przodkowie  – namawiają etnografowie. I pamiętajcie – żadna kobieta nie chciała wyglądać tak samo. Chociaż w hafcie chciały się wyróżniać, zdobieniami gorsetu, kolorami pasków w spódnicy.

 

I tak różnie powinny wyglądać kobiety z zespołów. A nie mieć na sobie jednakowe stroje niczym jak mundurki.


Najtrudniej będzie odtworzyć materiał, bo takich już nie ma. Etnografowie godzą się więc pójść na ustępstwa w tym zakresie. Pozostałe zasady szycia strojów powinny być jednak utrzymane.

 

Fot. Archiwum własne

Pasiaste spódnice

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I tak spódnice powinny być do kostek. Nie ma żadnego skracania, aby zgrabniej się prezentować. Taka długość była na Lubelszczyźnie i trzeba się jej trzymać. Nie było też żadnych żywych kolorów, dopiero fabryczne tkaniny robiono w nieco intensywniejszej barwie.

 

Należy też zadbać o tradycyjne zdobnictwo: naszywać tasiemki i hafty z regionu.

 

Fot. Archiwum własne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Etnografowie zwracają uwagę na nietypowy fartuszek stroju krzczonowskiego. Jest krótki i okala całą postać. W żadnej części Polski i Europy nie spotkamy takiego.

 
Do najbardziej znanych strojów Lubelszczyzny należą: nadbużański, krzczonowski i biłgorajski. W północnej części regionu noszono pasiaki szyte z naturalnych surowców wełny i lnu. Z fabrycznych materiałów niewiele było tutaj strojów, prócz stroju sitarzy.


Strój włodawski
W jego wyglądzie jest widoczny wpływ Wschodu. Taki rodzaj zdobień noszono na Białorusi oraz w północno-zachodniej Ukrainie.

 

Zamężna kobieta zakładała na głowę nakrycia z dwóch ręczników, drugi był wiązany pod brodą. Taki typ wiązania był charakterystyczny dla wschodnich sąsiadów. Strój w całości był szyty z samodziałów.

 

Fot. Archiwum własne

Strój włodawski

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Strój męski niewiele się wyróżniał: lniane lub wełniane spodnie, sukmana długa, koszula, pas skórzany lub krajka, chodaki z łyka, później z cholewami.

 

Później pojawiły się kamizelki, mogły się różnić kolorami, obszyciami. Do tego był noszony kapelusz słomiany.

 

 
Strój nadbużański
W strojach nadbużańskich pojawiały się na materiale paski (tzw. pasiaki, gorset asymetryczny, haft krzyżykowy – charakterystyczny dla wschodniego regionu.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strój radzyński
Tło stroju kobiecego jest czerwone w pionowe paski, gorset sznurowany i mało zdobiony, koszula lniana – skromnie zdobiona: leciutki haft na mankietach, tiulowe czepce – sztywno ukrochmalone, wiązane pod szyją w kokardę, zdobione haftem. 

 

 

Fot. Archiwum własne

Strój radzyński

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Strój rycki
Jeszcze nie został dobrze opisany. Spódnice były szyte w pasy poziome, czepce noszono pół tiulowe, gorsety były z czerwonej wełny. Widać tutaj wpływy regionu kołbielsko-łukowskiego.

 

Fot. Archiwum własne

Strój rycki

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strój puławski
Widzimy tutaj bardziej zdobiony gorset. Męskie granatowe sukmany były obszywane baranią skórą (tzw. maciejówki). Kobiety zakładały chusty naramienne.

 

Fot. Archiwum własne

Strój puławski

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

Strój lubartowski
Pasiaki były jedynie na zapaskach. Na głowie kobiety zakładały haftowane półczepce z tiulu.

 

Fot. Archiwum własne

Strój lubartowski

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strój łukowski
Kobiety nosiły zapaski naramienne, szyte z pasiaków w poziomie pasy. Spódnice miały również paski poziome, na dolnej części - szeroki pas.

 

 

Fot. Archiwum własne

Strój łukowski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strój z Woli Osowińskiej, a zatem gospodarzy spotkania.

 
Podczas sesji w Borkach, położonych niedaleko Woli Osowińskiej, nie sposób było pominąćna sesji naukowej charakterystykę stroju z tamtego obszaru.

 

Fot. Archiwum własne

Strój z Woli Osowińskiej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tutejsze zapaski były zdobione jeszcze frędzlami. Młode dziewczęta nie chciały nosić zapasek naramiennych, zamieniły je więc na chusty, które często krzyżowały w pasie.  Fartuchy były pięknie haftowane.

 

Kobiety nosiły buty sznurowane. Dziedziczono je. Nie specjalnie się niszczyły, bo były noszone głównie do kościoła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dawniej szewc szył trzy rozmiary butów, więc nie było problemów z rozmiarami. Dla starszych pań szyto spódnice tkane w pasy.

 

Na początku XX wieku pojawiły się zielone spódnice „z ogonem”, szyte z kilku klinów. Chusty zastąpiły czepce. Bez chustek kobiety nie wychodziły nawet na podwórko. 

 

Zobacz też:

O stroju ludowym http://wiano.eu/article/2395

Czółko kurpiowskie http://wiano.eu/article/2196

Strój wilanowski http://wiano.eu/article/1934

Strój biskupiański http://wiano.eu/article/1840

Strój kurpiowski http://wiano.eu/article/1757

Stroje regionalne http://wiano.eu/article/1734

Stroje ludowwe http://wiano.eu/article/1429

 

 

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl