wiano.eu
YouTubeFacebook

2015-10-15 Z ziarna do mąki

Jak z ziarna otrzymywano dawniej mąkę można było przyjrzeć się w skansenie w Kłóbce. Do omłotów używano drewnianych cepów, którymi uderzano w zboże, aby wytrząsnąć ziarno. Następnie trzeba było ziarno  oczyścić z resztek kłosów na wialni, a potem zmielić w żarnach. 

 

Zanim na wieś dotarły maszyny, gospodarze posługiwali się prymitywnymi narzędziami, aby otrzymać z ziarna mąkę. Cepy służyły do ręcznego wytrząsania ziarna. Po zakończeniu żniw i zwiezieniu zbóż do stodół, gospodarz przystępował do omłotu zboża.

 

Fot. Archiwum własne

Skansen w Kłóbce

1.2. Wialnia do oczyszczania ziarna

3. Stodoła, na drzwiach stodoły - cepy

4. Wóz, na którym zwożono zboże do stodoły

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Główna młócka przypadała na późną jesień po zakończeniu robót w polu i na czas zimy. Niemniej – jak tylko zboże znalazło się w stodole – gospodarz wytrząsał cepami ziarno w takiej ilości, aby starczyło na chleb.


Musiał się przy tym dobrze napracować. Wywijał cepami nawet po kilka godzin. Starsze pokolenie pamięta jeszcze stukot cepów o klepisko (betonowej podłodze w stodole).

 

Cepy składają się z trzona zwanego dzierżakiem – od trzymania w ręku oraz ze zbijaka (zwykle dębowego), którym uderza się w warstwę zboża, rozpostartego na klepisku.

 

Dzierżak i zbijak były połączone rzemieniem – wiązakami. Było kilka sposobów wiązania cepów: kapicowe, pętlicowe, ogniwkowe i gązewkowe.

 

Najpopularniejsze było wiązanie kapicowe – stosowane niemal w całej Polsce. Gązewkowe znane było na Podlasiu i jego występowanie ciągnęło się pasem na dawne tereny polskie. Pętlicowe i ogniwkowe występowało na niewielkich obszarach obecnej Litwy.

 

Sposobom wiązania cepów można przyjrzeć się na wystawie w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. 

 

Fot. Archiwum własne

Cepy na wystawie w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sposób wiązania był niezwykle ważny. Przez wielogodzinne kręcenie zbijakiem można by doprowadzić do urwania się tej części, gdyby nieprawidłowo związano rzemienie. O wypadek nie byłoby wówczas trudno.


Po oddzieleniu ziarna od kłosów, trzeba było je jeszcze oczyścić z plew, czyli resztek kłosów i innych zanieczyszczeń.

 

Zanim do użycia weszły wialnie – urządzenia napędzane ręcznie, ziarno oczyszczano rzucając je na wietrze. Cięższe ziarno opadało, zaś lżejsze zanieczyszczenia wiatr wywiewał.

 

W skansenie w Kłóbce można było wypróbować swoich sił przy wialni. Ręcznie napędzana wialnia składa się z drewnianej obudowy, kilku płaskich łopatek i ruchomych sit.

 

Kręcąc korbą wprowadzało się powietrze do kanału. Nad nim znajduje się skrzynia, do której wsypuje się ziarno. Przedostaje się ono szczeliną na ruchome sita. Zanieczyszczenia były zwiewane przez ręcznie wytwarzany wiatr, zaś ziarna opadały na rozłożoną płachtę.


Gdy już ziarno zostało oczyszczone, można je było zacząć mielić. Służyły do tego żarna, składające się z dwóch kamieni, umieszczonych w drewnianej obudowie.

 

Fot. Archiwum własne

1. Żarna

2. Otwór na mąkę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dolny kamień zwany leżakiem był nieruchomy, górny zaś zwany biegunem był obracany wokół swojej osi. Górny kamień miał w środku otwór, przez które było sypane ziarno.

 

Żarna były wprawiane w ruch przy pomocy drewnianej żerdki. Tu też trzeba było włożyć dużo siły, aby jednostajnym ruchem utrzeć ziarno na mąkę.

 

Od ziarna do mąki

 

 

Zobacz też:

Kasza z kaszarki

Jak działa młocarnia

Mielenie na żarnach

Wyrabianie kaszy

Jak powstawał chleb

Domowy wypiek chleba

Pojazdy i maszyny rolnicze

Muzea i skanseny


 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl