wiano.eu
YouTubeFacebook

2012-06-04 Jak powstawał chleb

Przejeżdżając koło Olsztynka warto zajechać  na rynek i odwiedzić Salon Wystawowy Muzeum Budownictwa Ludowego, gdzie jeszcze do września można zwiedzić wystawę „Magia Chleba Naszego Powszedniego”. Tę niezwykłą opowieść o tym, jak powstawał dawniej chleb, warto rozpocząć od obejrzenia  filmu 3D.

 

Fot. Archiwum własne

1. Wyświetlany film wprowadza w klimat wystawy

2. Zanim chleb postawiono na stole wykonano ciężką pracę

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Przeniesiemy się na pola dawnej wsi, gdzie w pocie czoła gospodarze orzą, sieją i zbierają zboże, młócą, potem z ziarna robią mąkę i wypiekają chleb. Dzięki technice trójwymiarowej odnosi się wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie i sami uczestniczymy w tym procesie.  

 

Po takiej projekcji łatwiej jest, zwłaszcza młodemu pokoleniu, zrozumieć symbolikę wystawy, będącą ilustracją do obejrzanego przed chwilą filmu. 

 

Są tam narzędzia i maszyny rolnicze, zbiorniki do przechowywania ziarna, żarna do mielenia mąki, ale także przedmioty symbolizujące bogatą rolę chleba w ludowych obrzędach i zwyczajach.

 

Wystawa ukazuje poszczególne etapy prac gospodarskich od orki i siewu po wypiek chleba. Mówi o najważniejszych w życiu gospodarzy wydarzeniach, które nie mogły się odbyć bez udziału chleba, jak wesele, narodziny dziecka, pogrzeb czy obchody świąt.

 

Fot. Archiwum własne

1. Bogato zdobiony chleb, którym rodzice witali parę młodych

2. Chleb święcono także w koszykach wielkanocnych

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Chleb był uważany zawsze jako symbol pożywienia, a nawet życia, dlatego też traktowano go z najwyższym szacunkiem, bo na kawałek chleba trzeba było ciężko pracować.

 

Ten wylany pot sprawiał, że pieczywo pełniło też rolę obrzędową. W dowód wielkiego szacunku przed odkrojeniem pierwszej kromki gospodarz zawsze kreślił znak krzyża na bochenku.


Dzisiaj, kiedy większość z nas zaopatruje się w pieczywo wypiekane w zmechanizowanych piekarniach, tylko takie wystawy przywołują przeszłość i pomagają zrozumieć, na czym polega kult chleba w kulturze ludowej.


Aby zasiać ziarno, należało wcześniej przygotować pod nie glebę podczas orki. Pięknie wyrośnięte, złote kłosy zbóż zbierano w czasie żniw. Zanim ziarna zostały przerobione na mąkę, wymagały oczyszczenia i segregacji. Dopiero po wykonaniu tej pracy, gospodynie domowe mogły przejść do niemal magicznej czynności wypiekania chleba.


ORKA I SIEW

 

W tej części wystawy zwiedzający przyjrzy się narzędziom używanym podczas orki. 

 

Wystawione jest tam radło – najstarsze, prymitywne narzędzie rolnicze. Jest tam też socha – podobna do radła i późniejszy pług – podstawowe narzędzie używane w orce. Także brony służące do spulchniania i odchwaszczania ziemi.

 

Fot. Archiwum własne

1. Radło, w tle płóg 2. Brona

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jako siłę pociągową do tych narzędzi używano na początku człowieka, bydło, a potem koni.

 

Fot. Archiwum własne

1. Rzeźba Orka w woły - Władysław Alicki  

2. Rzeźba przedstawiająca prace koni w polu  

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Na wystawie znajdują się też liczne rzeźby i obrazy przedstawiające pracę w polu gospodarzy. Autorzy tych prac pokazali m.in. siewcę idącego po zagonie i rozrzucającego ziarno znajdujące się w drewnianym pojemniku lub w płachcie przewiązanej przez ramię.

 

Fot. Archiwum własne

1. Siewcy - rzeźba Stanisława Żyrka

2. Wiosna na wsi - płaskorzeźba Stanisława Kowalczyka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


ŻNIWA

Żniwa są do dzisiaj ukoronowaniem prac polowych. Dawniej było to bardzo doniosłe wydarzenie. W żniwach brali udział wszyscy zdolni do pracy mieszkańcy wsi.

 

Sierp i kosa były to najważniejsze narzędzia rolnicze na tym etapie prac polowych. Sierp miał nawet znaczenie symboliczne. Właśnie to narzędzie przekazywano z ojca na syna jako symbol przekazania ziemi - właścicielskiej zmiany pokoleniowej.

 

Fot. Archiwum własne

1. Sierp i kosa

2. Źniwiarze - płaskorzeźba Stanisława Kowalczyka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Początkowo sierpem  ścinano zboże, potem kiedy zaczęto używać kosy,  przydawał się jeszcze do docinania roślin w miejscach, gdzie nie sięgnęła kosa, lub do podbierania pokostu (ściętego łanu zbóż) i skręcania go w snopki.


Następcami kosy – wraz z postępem technologicznym – były kosiarki, żniwiarki, snopowiązałki i wreszcie kombajny. 

 

 

 

OMŁOTY

Omłoty inaczej zwane młóceniem, młocką polegały na oddzieleniu ziarna od kłosów.

 

Pierwotnie odbywało się to przez pędzenie po zżętym zbożu bydła, które kopytami rozbijało kłosy powodując wypadanie ziarna. Potem zaczęto używać cepów – były to dwa złączone rzemieniem drążki – jeden dłuższy (dzierżak od dzierżenia czyli trzymania), drugi krótszy – bijak, służący do uderzania rozścielonego na klepisku zboża.

 

Fot. Archiwum własne

Grabie i cepy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cepy przetrwały do połowy XX wieku.


Potem pojawiły się młocarnie napędzane końmi przy użyciu kieratów (potem traktorów i silników elektrycznych).

 

 

CZYSZCZENIE ZIARNA

 

Po wymłóceniu ziarno trzeba było jeszcze oczyścić od niepotrzebnych resztek. Gospodarz kolistym ruchem ręki potrząsał sitem. Ziarna zbierały się przy brzegu sita, natomiast okruchy, łupiny i nasiona zostawały w  środku.  

 

Fot. Archiwum własne

Zestaw do wyrabiania ciasta: okrągłe sito, dzieża do trzymania zakwasu i mąki, drewniane naczynia: okrągła misa do rozcieńczania zaczynu, podłużna - niecka (inaczej kopańka) do zagniatania i wyrastania ciasta  

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Sito zastąpiły młynki. Składały się z drewnianej skrzyni, wewnątrz której znajdował się wiatraczek poruszany za pomocą korby. Prąd powietrza oddzielał ziarna lżejsze od cięższych i usuwał z nich plewy.

 

Fot. Archiwum własne

Młynek

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Potem pojawiły się wialnie – ulepszone młynki. W urządzeniu tym umieszczono sita poruszające się w różnych kierunkach. Początkowo napędzane były ręcznie, potem mechanicznie.

 

Fot. Archiwum własne

1. Wialnia (widok ogólny)

2. Wialnia (widok z góry)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


PRZECHOWYWANIE ZBOŻA

Ziarno wymagało odpowiednich warunków przechowywania.

 

Zboże rozsypywano luzem na podłodze bądź w odpowiednich pojemnikach: naczyniach klepkowych, słomianych, dłubanych (kadłubach) lub w skrzyniach. 

 

Fot. Archiwum własne

1. Kadłub i inne naczynia drewniane

2. Naczynie klepkowe do przechowywania mąki oraz czerpak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Naczynia do przechowywania mąki

4. Naczynie drewniane - wydrążony pień drzewa

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kadłub to najstarszy zbiornik do przechowywania ziarna. Wykonywano go drążąc pień drzewa.

 


WYRÓB MĄKI

 

Początkowo ziarna rozdrabniano ręcznie przy użyciu dwóch kamieni. 

 

Potem zaczęto używać żaren – czyli dwóch ocierających się o siebie kamiennych kręgów. Obudowane były drewnianym kadłubem. Górny krąg się obracał, dolny był nieruchomy. Zmielone ziarno znajdujące się między kamieniami wysypywało się w postaci mąki przez otwór w kadłubie.

 

Fot. Archiwum własne

1. Żarna 2. Kamienne kręgi żarna

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Do rozdrabniania zboża służyły śrutowniki, napędzane mechanicznie. Wreszcie nastała era wiatraków, potem też młynów wodnych.
W domu przechowywano mąkę w workach lud drewnianych naczyniach dłubanych.

 

Fot. Archiwum własne

1. Model wiatraka 2. Model wnętrza wiatraka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


WYPIEK CHLEBA

Kobiety musiały wykazać się umiejętnością wypieku chleba. Świadczyło to o ich zaradności i gospodarności. Wypiek chleba nie był łatwy i składał się z kilku etapów.

 
W piątek gospodyni przygotowywała rozczyn. Składał się on  przede wszystkim z zakwasu tj. pozostałości ciasta z poprzedniego pieczenia.  Kwaśne ciasto czekało w drewnianym naczyniu klepkowym, spojonym dwiema metalowymi obręczami zwanym dzieżą.

 

Fot. Archiwum własne

Bochenki w słomianych formach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szykując rozczyn, gospodyni przenosiła dzieżę do ciepłej kuchni, stawiała ją na ławie pod świętymi obrazami i tam kreśliła znak krzyża, a następnie dodawała do zakwasu odrobinę ciepłej wody, mieszając wszystko delikatnie ręką.  


W sobotę, gdy rozczyn dojrzał, gospodyni przystępowała do zagniatania ciasta. Do rozczynu dodawała mąkę , trochę ciepłej wody, starte kartofle, także przyprawy: sól, kminek, czarnuszkę, rzadziej koper.


Ciasto przekładała do niecki (kopańki) o podłużnym kształcie, dłubanym z jednego kawałka pnia przeciętego na pół i zagniatała go.
Potem porcjowała ciasto i wyrabiała bochenki.

 

Fot. Archiwum własne

Niecka (kopańka)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Warunkiem udanego wypieku było odpowiednie rozgrzanie pieca chlebowego. Najstarsze piece znajdowały się w tzw. czarnej kuchni z otwartym paleniskiem. Miała ona piekarnik zamykany na żeliwne drzwiczki.

 

Fot. Archiwum własne

Piec chlebowy

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Gospodynie regulowały temperaturę w piekarniku poprzez podkładanie odpowiedniej ilości drewna. Chcąc sprawdzić, czy trzon pieca jest odpwiednio nagrzany, tarto po jego wnętrzu żeliwnym przyrządem służącym do rozgarniania żaru czyli kociorem.

 

Przy odpowiedniej temparaturze pieca spod kosiora leciały iskry. Po wygarnięciu rożarzonych węgli wymiatano dokładnie trzon pieca. Do tego celu służyło zrobione ze słomy lub patyczków pomiotło, które aby nie spłonęło, moczono wcześniej w wiadrze z wodą.


Aby nie zabrudzić chleba, piekarnik wysypywano otrębami lub wykładano liśćmi zwykle chrzanu, kapusty czy tataraku.


Przy pomocy drewnianej łopaty wkładano ciasto do pieca.
Po wyjęciu z pieca gorące bochenki układano na ławie lub stole, żeby je wystudzić.  

 

Fot. Archiwum własne

Drewniane łopaty

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wystawa kończy się na współczesności. Teraz chleb można upiec w nowoczesnym piekarniku.

 

Fot. Archiwum własne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na ekspozycji wystawione są także worki z ziarnem. Jest więc okazja do tego, aby nauczyć się odróżniać żyto od pszenicy i poznać też inne rodzaje ziarna.

 

Fot. Archiwum własne

1. Worki z ziarnem 2. Żyto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Pszenica

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ta interaktywna wystawa, gdzie uczestnicy mogą nie tylko poznać na ekranie dawne życie na wsi, ale także przyjrzeć się bliżej maszynom i urządzeniom, innym przedmiotom, służącym w produkcji chleba, nie powinna znużyć zwiedzających, nawet tych najmłodszych.

 

Zobacz też:

Żniwa w skansenie http://wiano.eu/article/1171

Smak dzieciństwa http://wiano.eu/article/1650

Wypiek chleba http://wiano.eu/article/1661

Rola chleba http://wiano.eu/article/1663

Pieczenie chleba http://wiano.eu/article/1709

 

MIEJSCE NA REKLAMĘ

Artykuły polecane

Najczęœciej czytane

do góry

Copyright © 2009 Wiano.eu | Wszelkie prawa zastrzeżone
Tworzenie stron Webton.pl